Strona głównaAktualnościPolskaZawody, które wracają do łask

Zawody, które wracają do łask

Niegdyś bardzo popularne, z czasem zapomniane, dziś przeżywają swój renesans. O jakich zawodach mowa?

Związane są zazwyczaj z wykonywaniem przedmiotów użytkowych, choć nie jest to regułą. Mechanizacja, a później komputeryzacja zmniejszyły zapotrzebowanie na usługi rzemieślników. W niektórych przypadkach, wydawać by się mogło, że te zawody umarły. Tymczasem obecnie coraz częściej są one doceniane.

Potencjał w naturze
Potencjał starych zawodów odkryli zarówno ci, którzy na wsi mieszkają od lat, jak też ci, którzy wprowadzili się tu całkiem niedawno: przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy, nauczyciele, biznesmeni szukający wytchnienia po pracy na łonie natury. Zauważyli oni, że wraz z modą na zdrowe żywienie i ekologię, rośnie zainteresowanie życiem i dawnymi zawodami.

Jakie profesje zaczynają być znowu popularne? W związku z rosnącą liczbą stadnin, coraz większą popularnością cieszą się zawody związane z podkuwaniem koni, wyrobem uprzęży, kantarów. Stadniny mają służyć głównie celom rekreacyjnym, powstają z myślą o turystach, a dzięki temu pozwalają na niejako renesans zawodów związanych z opieką nad końmi. Współcześni rymarze zajmują się jednak produkcją trochę innych wyrobów niż kiedyś. O ile dawniej istotne było przede wszystkim to, aby konie miały mocne uprzęże do pracy, teraz najczęściej pojawiają się zamówienia na uprzęże reprezentacyjne, np. na różne imprezy, wystawy, a nawet śluby. Zazwyczaj są to więc przedmioty drogie, a w połączeniu z kamieniami szlachetnymi można je nazwać wręcz towarem luksusowym.

Ciekawym zawodem, który również wraca do łask, jest dekarz. Sama nazwa tej profesji wywodzi się z deku, czyli formy pokrycia dachowego, zrobionego z targanej lub też prostej słomy. Dekarze zajmują się więc tworzeniem pokryć dachowych z takich produktów jak słoma, trzcina czy drewno. Tego rodzaju dach doskonale wpisuje się w modę na bycie „eko”. Ponadto tego rodzaju dachy są nie tylko ekologiczne, ale również energooszczędne i trwałe, co jest faktem nie do przecenienia. Specjalistów, którzy znają metody tworzenia tego rodzaju dachów jest jeszcze niewielu, natomiast popyt na tego rodzaju usługi rośnie.

Stolarze i wikliniarze to kolejne zawody, w przypadku których dostrzeżono deficyt. Coraz częściej pojawiają się więc kursy dofinansowywane zarówno ze środków urzędów pracy, jak również funduszy unijnych, które mają na celu naukę tego rodzaju umiejętności. Pomimo wszechobecnej produkcji tanich mebli, do łask wraca moda na przedmioty trwałe, naturalne, wykonane z drewna i wikliny. Brakuje jednak osób, które byłyby specjalistami w wykonywaniu tego rodzaju sprzętów. Szkolenia mają więc na celu wsparcie osób bezrobotnych, a jednocześnie ich przekwalifikowanie, które znacząco zwiększy szansę na zatrudnienie.

Ponadto warto wymienić także profesje takie jak: kowale, kaflarze i kołodzieje. Współcześni kowale wykonują coraz więcej artystycznych przedmiotów. Popularne są m.in. rzeźby, balustrady schodów oraz inne przedmioty użytkowe, będące idealnym dodatkiem w nowocześnie wykończonych wnętrzach domów. Specjaliści z innych profesji są nadal poszukiwani. Wiele osób narzeka bowiem na deficyt profesjonalistów we wspomnianych zawodach, a wręcz na brak przedstawicieli wymienionych profesji na rynku pracy.

Szansa dla kobiet
Choć dzisiaj podział zawodów na męskie i damskie praktycznie nie istnieje, to jednak, biorąc pod uwagę dawne profesje, da się zauważyć, że niegdyś były one przypisane do płci. Obecnie realizowane kursy, mające na celu wskrzeszenie tychże profesji, bardzo często skupiają przedstawicieli jednej płci. Nie jest to jednak regułą. Na kursy wikliniarskie jednakowo chętnie przychodzą mężczyźni jak i kobiety. Hafciarstwo jednak nadal pozostaje domeną kobiet. Pięknie wyszywane obrusy, serwetki, a nawet fartuchy i sztandary są dzisiaj w cenie. Wykonane szydełkiem firanki czy odzież są uważane za towar unikalny, elegancki i wyjątkowy.

Warto wspomnieć, że zachwyt tradycją spowodował także to, że do łask powraca zawód guwernantki. Powinna być lojalna, uczciwa, ale to, co ją wyróżnia od zwykłej niani, to określony typ moralności. Dzisiejsze guwernantki nie są już tak groźne jak kiedyś, ale są świadome olbrzymiej roli, jaką pełnią. Zajmują się nie tylko opieką nad dzieckiem, ale jednocześnie kształtowaniem ich moralności, uczą je jak należy zachowywać się w towarzystwie czy prawidłowo trzymać łyżkę.

Docenienie tradycyjnych wyrobów i usług otwiera nowe możliwości przed osobami, które myślą o przekwalifikowaniu. Deficyt na rynku tego rodzaju towarów i specjalistów, którzy je wykonują lub świadczą unikalne usługi pozwala prognozować, że warto zainwestować w szkolenia i poznać tajniki dawnych profesji.

Joanna Niemyjska (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjno-Konsultacyjne Służb Zatrudnienia)

logo zielona linia

 

NAJNOWSZE

KUCHNIA

Informacje polonijne