Programy Służby Pracy Publicznej (DYPA) okazały się być wysoce efektywne, jako że dwie trzecie wszystkich beneficjentów wciąż pracuje 12 miesięcy po zakończeniu programu zatrudnienia w którym wzięli udział.
Dane DYPA (wcześniej znanego jako Urząd ds. Zatrudnienia -OAED) wynikają z ewaluacji projektów, która została przeprowadzona po raz pierwszy, mimo że była to dominująca kwestia we wszystkich poprzednich latach, bez wiedzy o postępach beneficjentów na rynku pracy po zakończeniu ich dotowanych programów pracy.
Dane pokazują, że 64 % bezrobotnych którzy zostali dotowanymi pracownikami w jednym z programów, wciąż pracowało. Dane te jednak nie pokazały- ponieważ nastąpi bardziej szczegółowe badanie- czy ci ludzie pozostali z tym samym pracodawcą który brał udział w programie, czy może udało im się znaleźć zatrudnienie gdzie indziej, jednak jest wiadome na podstawie ich numeru VAT, że dwie trzecie beneficjentów pozostaje w systemie Ergani, co oznacza, że pracują.
Ponadto dane nie pokazują stosunku pracy, co wskazywałoby na wysokość wynagrodzenia, ale jest to przewidywane przez planowanie, ponieważ oczekuje się połączenia DYPA z systemem Ergani i danymi Greckiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (EFKA).
Dyrekcja Planowania Strategicznego w DYPA przeanalizowała połączone dane ze zintegrowanego systemu informacyjnego serwisu oraz z systemu informacyjnego Ergani w Ministerstwie Pracy dla łącznie 40 000 beneficjentów 11 różnych programów tworzenia miejsc pracy w okresie od czerwca 2020 do grudnia 2021 roku. Są to projekty, które zostały uruchomione podczas kryzysu COVID-19, a większość z nich nie przewidywała jako warunku zatrzymania beneficjenta przez określony czas po zakończeniu dotacji. Nawet w przypadku tych, które zawierały klauzulę, że beneficjent zostanie zatrzymany, określony okres wynosił maksymalnie od trzech do sześciu miesięcy. W związku z tym 12 miesięcy to wystarczający czas na ustalenie, czy bezrobotni pozostają na rynku pracy, czy też nie.
opr. Magdalena Bonawenturska







