Jedno jest pewne. Najlepszym sposobem na podróżowanie po Krecie jest samochód. Wyspa nie jest duża, a odległości pomiędzy miastami i atrakcjami nie są wielkie. Warunki geograficzne, jakby same zachęcały i zapraszały do zwiedzenia Krety pojazdem.
W każdym większym mieście znajdują się wypożyczalnie samochodów, skuterów czy quadów. Średnio ceny za wypożyczenie czterech lub dwóch kółek na dobę wynoszą: 40 euro za samochód, 20 za skuter i 50 euro za quad. Jest to świetna alternatywa dla tych, którzy nie chcą poruszać się po Krecie komunikacją publiczną. Ceny benzyny wahają się między 1,5 a 1,9 euro za litr, w zależności od miejsca, gdzie znajduje się stacja benzynowa. W większych miastach benzynę kupimy taniej.
Dlaczego samochód?
Własny pojazd daje przede wszystkim poczucie niezależności. Nie jesteśmy uzależnieni od sztywnych godzin rozkładu jazdy autobusów, (które swoją drogą na Krecie funkcjonują bardzo dobrze) nie istnieją ograniczenia. Nie musimy się martwić, że spóźnimy się na komunikację, że nie zdążymy czegoś zwiedzić, bo autobus. Na pewno własny pojazd jest też o wiele bardziej wygodnym sposobem podróżowania. Samochodem dojedziemy wszędzie, gdzie chcemy (w przypadku autobusów nie jest to takie pewne.)
Ceny noclegów na Krecie nie należą do najtańszych, dlatego samochód można też wykorzystać, jako „dom na kółkach”. Być może nie jest to najlepszy sposób na sen, ale proszę sobie wyobrazić wschód słońca, w jakimś cudownym miejscu, z pięknym widokiem! Albo zachód słońca w miejscu gdzie nie ma ludzi, tylko ty, najbliżsi i natura. Chyba warto.
Warto też zwrócić uwagę, że własny pojazd, to własny plan. To nie harmonogram, plan dnia, kiedy wyjeżdżamy z biurem podróży i kiedy każdą minutę mamy zaplanowaną. Wyjazd samochodowy to przede wszystkim spontaniczność. To możliwość ciekawej przygody, której zorganizowany wyjazd nam nie zagwarantuje. Dlaczego? Właśnie przez to, że jest zorganizowany, że jest do granic możliwości wypełniony. Czasem na zwiedzanie, przerwą na obiad, noclegiem.
I może warto choć przez krótką chwilę nic nie planować. Dać się ponieść przygodzie i marzeniom. Włączyć dobrą muzykę, podkręcić regulator, wrzucić piąty bieg i jechać. Bez celu.
Krzysztof Mlyczyński







