Strona głównaAktualnościGrecjaWielkanoc (nie) po grecku

Wielkanoc (nie) po grecku

Wizja Wielkanocy spędzonej w licznym w rodzinnych miejscowościach gronie już oficjalnie może przejść dla Greków w wersję marzenia nie do spełnienia. Minister Rozwoju Adonis Georgiadis wykluczył zniesienie zakazu na czas zbliżającej się wielkimi krokami Paschy.

Najważniejsze dla Greków święto będzie inne niż to, do którego są przyzwyczajeni. Wyjazdy do rodzinnych miasteczek i wsi, podróże na wyspy trzeba przełożyć na inny termin. Czas Wielkanocy nie będzie traktowany w wyjątkowy sposób jak wielu naiwnie sądziło. „W tym roku nie będzie wielkanocnego exodusu. Blokada na pewno będzie miała wtedy miejsce” – zapewnił w telewizji Skai minister. Zaznaczył, że kraj dobrze radzi sobie w kryzysowej sytuacji i że „dużym błędem” byłoby przeniesienie wirusa na wieś, gdzie nie ma wystarczającej infrastruktury medycznej. Najwięcej przypadków zachorowań odnotowano w Atenach i należy zapobiec rozprzestrzenianiu się kolejnych poza Attykę.

Minister ostrzegł, że będą obowiązywały ścisłe kontrole, które powstrzymają chętnych przed łamaniem zakazu i masowym opuszczaniem miast. Transport na wyspy nie przyprawia władz o ból głowy – w tym przypadku kontrola przebiega bezproblemowo, bo na promy mogą wsiadać tylko stali rezydenci po okazaniu dowodu tożsamości.

W poniedziałek minister wyda dla rolników i rzeźników specjalne pismo, aby mieli na uwadze, że tegoroczna wielkanocna konsumpcja nie będzie na tym samym poziomie co zwykle.

Wstępnie obostrzenia i zakaz podróżowania miały obowiązywać do 6 kwietnia, jednak dziś przedłużono zakaz dotyczący kawiarni, barów, restauracji, sklepów detalicznych, firm, muzeów, stanowisk archeologicznych, kin, teatrów i obiektów sportowych. Pozostaną zamknięte do 11 kwietnia.

Karolina Markiewicz

NAJNOWSZE

KUCHNIA

Informacje polonijne