Święta na Górnym Śląsku, chociaż w zdecydowanej większości pokrywają się z ogólnopolskimi tradycjami, mają jednak swoje unikalne zwyczaje. Związane są one przede wszystkim z działalnością górniczą tego obszaru, która nadal jest silnie zakorzeniona w lokalnej społeczności, a przede wszystkim w rodzinach górniczych. Innym elementem, który ubarwia obchodzenie świąt w tym regionie jest oczywiście śląska gwara, a także zestaw charakterystycznych świątecznych potraw. Nie da się zatem ukryć, że nawet tak uprzemysłowiony teren jakim jest Śląsk, mimo braku typowo ludowej tradycji, po dziś dzień kultywuje swoje regionalne zwyczaje.
Barbórka

Najsilniejszym przejawem uhonorowania pracy górników jest corocznie odbywająca się w czasie Adwentu Barbórka, potocznie zwana Dniem Górnika. To niezwykle ceremonialna uroczystość obchodzona zawsze 4 grudnia, w dzień upamiętnienia przez Kościół katolicki (ale i Kościół prawosławny, który jednak zgodnie z kalendarzem gregoriańskim przypada na 17 grudnia) świętej Barbary z Nikomedii. Święta Barbara, jako patronka ciężkiej pracy każdego dnia czuwa nad górnikami, ale nie pomija też innych wymagających zawodów jak na przykład hutników, marynarzy czy żołnierzy, bowiem jest też patronką dobrej śmierci.
To tradycyjne święto górnicze jest nieodłącznym elementem Adwentu. Uroczystości zwykle zaczynają się od porannej mszy świętej w intencji wszystkich osób pracujących na kopalni. Następnie spod kościoła wyrusza galowo ubrana orkiestra górnicza, która grając hymn górniczy i inne typowe dla tego fachu pieśni przechodzi ulicami śląskich miast. Ich główna trasa przebiega zazwyczaj przez ulice pełne familoków, czyli typowych kamienic z czerwonej cegły, w których mieszkają rodziny górników. Tego dnia w szkołach i przedszkolach świętują również dzieci, przebierając się w typowe śląskie stroje i wystawiając tematyczne przedstawienia. Nie da się ukryć, że święta Barbara jest na Śląsku czczona w szczególny sposób, co znalazło odzwierciedlenie również w archidiecezji katowickiej, która ogłosiła ją swoją współpatronką.
W święto świętej Barbary praktykowany jest jeszcze jeden zwyczaj. Tego dnia tradycyjnie ścina się gałązki drzew i krzewów (często są to gałązki wiśni), które określane mianem „gałązek Barbary” mają zakwitnąć dokładnie na Boże Narodzenie. Ten fakt nadaje im dodatkowego, symbolicznego znaczenia bowiem są one nawiązaniem do narodzin Jezusa.
Święty Mikołaj

Skoro już o świętych mowa, nie można nie wspomnieć też o roli świętego Mikołaja w śląskiej tradycji. W odróżnieniu od wielu regionów Polski nie przynosi on prezentów w Wigilię, gdyż tę rolę najczęściej pełni Dzieciątko. Nie oznacza to jednak, że nie pojawia się wcale. Jego wspomnienie 6 grudnia jest bowiem kolejną okazją do radości dla najmłodszych. To właśnie wtedy otrzymują one od niego różnorakie upominki, głownie słodycze i zabawki. Warunek jest jednak jeden – dzieci musiały dobrze się zachowywać przez ostatni rok. W przeciwnym razie dla niegrzecznych brzdąców przeznaczone są antyprezenty. Standardowo można założyć, że podobnie jak w innych częściach Polski są nimi rózgi, jednak będąc na Śląsku dość zrozumiałe jest, że ich lokalnym odpowiednikiem są bryłki węgla, co dodatkowo pokazuje silne nawiązywanie do górniczych korzeni regionu.
Wilijo
Wigilia, czyli dzień poprzedzający Boże Narodzenie na obszarze Śląska znana jest pod hasłem Wilijo. Tego dnia na świątecznym stole koniecznie musi pojawić się Betlyjka, czyli przygotowywana przez głowę rodziny stajenka betlejemska ze Świętą Rodziną, wykonana z najróżniejszych materiałów, jednak zdecydowanie różna od chociażby kultowych szopek krakowskich. Zastępuje ona wówczas adwyntkranc, czyli nic innego jak wieniec adwentowy ze świeżych gałązek z czterema świecami symbolizującymi poszczególne niedziele Adwentu.

Wigilijną wieczerzę tradycyjnie rozpoczyna czytanie fragmentu Pisma Świętego dotyczącego narodzin Chrystusa. Nie jest to oczywiście nic nadzwyczajnego, jednak warto mieć na uwadze fakt, że w typowo śląskich domach takie odczytywanie Biblii może odbywać się nie po polsku, a po śląsku. Do nietypowych zwyczajów zaliczyć można również umieszczanie banknotów pod talerzami wszystkich osób zasiadających do wigilijnej kolacji, co ma zapewnić im bogactwo w nadchodzącym roku. Tradycyjne śląskie rodziny pielęgnują swoją lokalną tożsamość także poprzez galowe stroje regionalne, co można zauważyć szczególnie w mniejszych miejscowościach, jednak jest to raczej zanikający już zwyczaj. Należy bowiem pamiętać, że śląska Wigilia to jednak przede wszystkim zbiór ogólnopolskich tradycji, do których zaliczyć można chociażby łamanie się opłatkiem czy niezmienną liczbę potraw na świątecznym stole.

Co ciekawe, obecnie, chociaż nie jest to dawny śląski zwyczaj liturgiczny, w odniesieniu do górniczej tożsamości regionu organizowane są podziemne pasterki w kopalniach. Takie msze odprawiane są chociażby w Kopalni Guido w Zabrzu, a dokładniej w kaplicy świętej Barbary, znajdującej się 170 metrów pod ziemią. Udział w nabożeństwie jest oczywiście bezpłatny, jednak ze względu na ograniczoną przestrzeń zazwyczaj wymagana jest rejestracja, gdyż taka liturgia cieszy się dużym zainteresowaniem wiernych.
Śląskie potrawy
W Wigilijny wieczór na śląskich stołach pojawiają się też potrawy, których próżno szukać w innych regionach Polski. Do najpopularniejszych z nich należą z pewnością makówki, będące słodką potrawą przygotowywaną z mlecznej masy makowej pełnej miodu i bogatej kompozycji bakalii, przekładanej nasączoną mlekiem słodką bułką. Inną potrawą, która może być też podana w wersji wytrwanej jest moczka, po śląsku bryja. To potrwa, której podstawę stanowi specjalny piernik, często zachowany jeszcze z poprzednich świąt Bożego Narodzenia. Łączy się go z różnymi suszonymi owocami i orzechami, głównie migdałami. Całość namaczana jest ciemnym piwem lub bulionem, a w bardziej deserowej odsłonie świątecznym kompotem z suszu. Na tradycyjnym śląskim stole wigilijnym często gości również siemieniotka, czyli nic innego jak słodko-słona zupa, której bazę stanowią przetarte nasiona konopi. Serwuje się ją w wersji wytrwanej, często rozbielonej śmietaną i okraszonej cebulą. Na wigilijnym stole często pojawia się również postna ciapkapusta, inaczej panczkraut. Jej bazę stanowi puree ziemniaczane i kiszona kapusta, które nierzadko podawane są z podsmażoną cebulką. Wśród bardziej treściwych potraw wymienić można również zupę z rybich głów czy karpia po śląsku, który ma charakterystyczny słodkawy smak. Zawdzięcza go przede wszystkim bakaliom takim jak rodzynki, a także kluczowemu dodatkowi jakim jest starannie utarty piernik.

Decydując się na przygotowanie tego świątecznego dania, można od razu uwzględnić kolejną z tradycji, jaką jest odkładanie rybich łusek. Chociaż można spotkać ją także w wielu innych miejscach w Polsce, na Śląsku ten zwyczaj jest szczególnie żywy. Odpowiednio oczyszczone łuski, najczęściej karpia, w czasie świąt Bożego Narodzenia rozdzielane są pomiędzy domowników, którzy następnie wkładają je sobie do portfeli. Zgodnie z panującym przekonaniem mają one zapewnić ich właścicielom pomyślność i stabilność finansową w nadchodzącym nowym roku. Co istotne, łuska powinna zostać w portmonetce przez następne 12 miesięcy, kiedy to w czasie kolejnych świąt zostanie zastąpiona nową.
Śląsko godka w śpiewie
Jeśli Śląsk to oczywiście również i gwara śląska, która naturalnie rzutuje także na świąteczny klimat. Jej przejawem są chociażby tradycyjne kolędy i pastorałki, które oprócz znanych wszystkim polskich wersji śpiewane są właśnie po śląsku. Co istotne, na śląską godkę przełożone zostały nie tylko najbardziej popularne, znane i klasyczne kolędy, ale pod jej wpływem powstały też unikalne pastorałki. W przeciwieństwie jednak do wielu innych regionów kraju, na terenie Śląska raczej nie kultywowano zwyczaju kolędników chodzących od domu do domu, a to głównie z powodu tego, że był to teren bardziej miejski i przemysłowy.
Chociaż z początku wydawać by się mogło, że śląskie święta w niczym nie odbiegają od ogólnopolskiego sposobu obchodzenia Bożego Narodzenia, to jednak po bliższej analizie można dostrzec elementy charakterystyczne dla tego regionu. W dużej mierze opierają się one na górniczej tożsamości i silnym poczuciu wspólnoty. Śląsk może i nie wyróżnia się barwnym folklorem, jednak zdecydowanie nie brakuje mu tradycji, które są ważne dla mieszkańców i nadają świętom ich własny, lokalny charakter.
Milena Sarna







