Kaszuby to kolejny bogaty w tradycje region Polski obejmujący część terenów Pomorza Gdańskiego. Na tle innych lokalnych społeczności rozsianych po całym kraju wyróżnia się szczególnie, dzięki swojej długiej historii i unikalnej kulturze. Naturalnie znajduje to odzwierciedlenie także w symbolach i zwyczajach związanych z obchodzeniem Świąt Bożego Narodzenia.
Można to zauważyć już w samym nazewnictwie związanym z tym szczególnym okresem. W języku czy też dialekcie kaszubskim, uznanym oficjalnie w 2005 roku za język regionalny, funkcjonują specjalne określenia będące odpowiednikami polskich słów. Po kaszubsku grudzień to gòdnik, adwent, czyli okres oczekiwania na narodziny Jezusa to przedgódnik, a sam dzień Bożego Narodzenia nazywany jest gòdë. W odniesieniu do całości świąt jako takich używa się również wyrażenia Swiãta Bòżégò Narodzeniô, które jest jednak dość podobne do jego polskiego odpowiednika. Kaszubi, podobnie zresztą jak Ślązacy, mają swoje osobne słowo na Wigilię, czyli dzień poprzedzający Boże Narodzenie i kończący okres Adwentu. Jest nim Gwiôzdka, która swoją nazwę wzięła od pierwszej gwiazdki na niebie, której wypatruje się w wigilijne wieczory.
Kôrbiónczi
Zanim jednak o Wigilii, warto wspomnieć o tym, co na Kaszubach dzieje się już w czasie Adwentu, chociaż może przedłużyć się i do okresu po świętach. Ten czas w roku w lokalnej tradycji przeznaczony jest na odpoczynek i częstsze spędzanie wspólnych chwil w rodzinnym gronie. Zgodnie z panującymi przesądami nie należy wówczas podejmować żadnych prac na polu, gdyż ziemia powinna mieć czas na wytchnienie po wydaniu plonów i żniwach. W przeciwnym razie, jak mówi przesąd, w kolejnym roku rolnikom groziłby nieurodzaj. Ten pośredni zakaz pracy skutkował tym, że domownicy, szczególnie mężczyźni, mieli więcej czasu, który mogli wykorzystać na interakcje z najbliższymi. W efekcie narodził się zwyczaj kôrbiónczi, czyli wieczornych spotkań wśród rodziny, ale też i znajomych, podczas których opowiadano rozmaite historie i kaszubskie legendy. Nierzadko opowieści te dotyczyły rodzinnych wspomnień czy sąsiedzkich anegdot, jednak najczęściej miały one mroczną, pobudzającą wyobraźnię fabułę, w której głównymi bohaterami były kaszubskie upiory. Dodatkowego klimatu dodawały im wówczas zapalane w izbach świece, które kontrastowały z panującym za oknami chałup mrokiem.
Gwiżdże – kaszubskie kolędowanie

Niezbyt przyjazne postacie można spotkać także w trakcie gwiôzdki, czyli chyba najbardziej charakterystycznego dla Kaszub zwyczaju bożonarodzeniowego, który słynny jest także poza ich obszarem. W tej barwnej kolędniczej tradycji uczestniczy zawsze różnorodna grupa gwiżdżów, czyli kolędników, którzy od momentu rozpoczęcia Adwentu aż do Bożego Narodzenia chodzą po wsiach, zaglądając do każdego napotkanego na swojej drodze domu. Uznawało się nawet, że jeśli jakiś dom zostanie przez nich pominięty to w nadchodzącym roku jego mieszkańców czeka nieszczęście. Znakiem rozpoznawczym tej kilku, a nawet i kilkunastoosobowej grupy były stroje przypominające różnorakie postacie. Wśród nich znaleźć można było diabła, konia, bociana, kominiarza, śmierć i policjanta. Zdarzało się też, że do tego grona dołączały wilk, anioł, żołnierz czy koza, ale ta lista nie jest zamknięta. Wszystkie z tych kolędniczych przebrań miały oczywiście swoje symboliczne znaczenie, a końcowy ubiór i charakteryzacja były dopracowane w najmniejszych szczegółach.
Przemieszczającemu się pod wieczornym niebem orszakowi towarzyszyli też muzykanci, grający między innymi na akordeonie, ale i innych instrumentach. W zależności od miejscowości do grona kolędników dołączali również dziad i baba, jednak często tylko na ostatni, wigilijny wieczór. Bez względu na ich udział całej grupie przewodził za to gwiôzdor, nazywany również gwiżdżem, który szedł na czele całego korowodu. Trzymanym w ręce dzwonkiem ogłaszał mieszkańcom, że gwiôzdka zbliża się do ich chaty. Po dotarciu pod drzwi często odbywał się zwyczajowy dialog pomiędzy prowadzącym kolędników gwiżdżem a gospodarzem domu. Następnie grupa prezentowała przygotowaną scenkę, często w formie pantomimy, ale też i pełną tańców i żartów z domownikami. Na koniec swojego występu prosili oni o zapłatę w formie słodkich upominków. Gdyby jednak nie zostali nagrodzeni słodyczami mogli przejść do psocenia i płatania figli nieprzyjaznym mieszkańcom.

Warto wspomnieć, że mimo upływu lat zwyczaj ten jest nadal kultywowany w wielu kaszubskich miejscowościach, w szczególności w okolicach Kartuz, na przykład w Kosowie, Przodkowie czy Żelistrzewie. Znalazło to też odzwierciedlenie w oficjalnym stanowisku Narodowego Instytutu Dziedzictwa, który w 2019 roku doprowadził do wpisania kaszubskiej gwiôzdki na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Spowodowany tym wydarzeniem wzrost popularności tejże tradycji doprowadzi do jeszcze większego upowszechnienia się możliwości „zamówienia” kolędników, którzy przyjdą pod nasz dom i wystawią przedstawienie.
Gwiôzdka – kaszubska Wigilia
Kaszubska Wigilia pełna jest mniejszych, unikalnych tradycji, których kultywacja i znaczenie niestety zanikają, ustępując miejsca bardziej popularnym zwyczajom. Jest to zapewne po części spowodowane zmniejszającą się liczbą gospodarstw wiejskich i odejściem od dawnych wierzeń i przekonań. Według jednego z nich, w czasie bożonarodzeniowej nocy zwierzęta miały przemawiać ludzkim głosem. Nikt nie próbował tego jednak sprawdzać. Uważano bowiem, że może to przynieść nieszczęście w postaci wyjawienia daty śmierci osoby, która je podsłuchiwała. Nie oznaczało to jednak, że tego wieczoru po oporządzeniu zostawały same. W odpowiednim czasie przychodził do nich jeszcze raz gospodarz, który przynosił ze sobą specjalnie przygotowany dla nich opłatek, stanowiący formę podziękowania dla zwierząt za kolejny wspólny rok i produkty, które dzięki nim pozwalają na utrzymanie gospodarstwa. Kolejną kwestią charakterystyczną dla Kaszub jest to, że tradycyjnie świąteczne prezenty w wigilijny wieczór przynosi tutaj Gwiazdor, a nie Mikołaj, Aniołek czy Dzieciątko.

Zanikającymi już niestety lokalnymi tradycjami są chociażby wróżby ze słomek. Polegały one na wyciąganiu przez panny słomek lub źdźbeł sianka umieszczanego w Wigilię pod obrusem lub też postawionych w formie snopa zboża zazwyczaj stawianego w kącie głównej izby. Miały one dać odpowiedź na pytanie o to, które z dziewcząt w niedługim czasie znajdą sobie kawalerów i wyjdą w przyszłym roku za mąż, a które nie. Podobno w ten sposób można było również określić prawdopodobny wygląd przyszłego wybranka serca. Z kolei inna interpretacja mówi o symbolicznym zapewnieniu płodności i urodzaju następnych zbiorów.
Innym charakterystycznym dla regionu Kaszub zwyczajem było też pukanie w drzewa, które standardowo odbywało się już po zmroku, przed lub po wigilijnej wieczerzy. Gospodarz domu wychodził wówczas na zewnątrz i przechadzając się po swoich sadach czy też ogrodach trzykrotnie pukał w każde drzewo owocowe, ogłaszając tym samym narodziny Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Często wypowiadał też przy tym dodatkowe, symboliczne słowa mające zapewnić urodzaj przyszłorocznych zbiorów.
Kaszubskie smaki świąt
Jeśli święta to także i tradycyjne regionalne smaki. Bożonarodzeniowa kuchnia kaszubska jest w tej kwestii dość bogata, chociaż opiera się na typowo polskiej formule dwunastu potraw, wśród których standardowo znajdziemy na przykład pierogi. Unikalnymi dla tego regionu potrawami są jednak ryby, co wynika przede wszystkim z położenia regionu w bliskiej odległości od morza. Wśród słodkich wypieków można z kolei wyróżnić na przykład miodny kuch, czyli typowe świąteczne ciasto pełne cynamonu, bakalii i marchewki, z wyczuwalną nutą miodu. Słynnym wigilijnym daniem kaszubskim, jeśli nie nawet najbardziej rozpoznawalnym i kojarzonym z regionem, jest też oczywiście brzad, nazywany też zupą brzadową.

To nic innego jak zupa o słodko-kwaśnym smaku, przygotowywana z mieszanki różnych owoców, na przykład gruszek, śliwek, wiśni czy jabłek. Stąd też wywodzi się jej nazwa oznaczająca właśnie suszone owoce sadownicze. Często podawane są do niej również kluski, które zgodnie ze starym, kaszubskim zwyczajem je się również w wersji z makiem. Do grona tych regionalnych potraw zaliczają się również kultowe orzechy z marchwi wyróżniające się swoim słodko-pikantnym smakiem, za który odpowiada bogactwo przypraw, w tym cynamonu czy pieprzu.
Jak zatem widać Kaszuby charakteryzują się bogatym przekrojem mniejszych i większych zwyczajów, które w dużej mierze wywodzą się z ludowych wierzeń i są wynikiem połączenia ich z chrześcijańską tradycją. Dzięki tej syntezie okres świąteczny nabiera tu wyjątkowego, pełnego ciepła i autentyczności charakteru, a pielęgnowane od pokoleń tradycje wciąż tworzą niepowtarzalną atmosferę, która łączy mieszkańców regionu, a jednocześnie może przyciągać osoby, które bezpośrednio chciałyby poczuć magię kaszubskich Świąt Bożego Narodzenia.
Milena Sarna







