Grecka policja usunęła imigrantów z torów kolejowych w Idomeni, przy granicy z Macedonią. W tymczasowym obozie przez wiele tygodni w tragicznych warunkach koczowało ponad dziesięć tysięcy uchodźców.
Sześćdziesiąt siedem dni migranci blokowali przejazd pociągów towarowych z Grecji przez Macedonię do krajów środkowej i zachodniej Europy, co przyniosło ponad sześć milionów euro strat greckim firmom transportowym. Ich przedstawiciele twierdzą, że stracili nie tylko pieniądze, ale co gorsza – zaufanie europejskich klientów, bo nie byli w stanie na czas dostarczyć towarów.
Tymczasem policyjne źródła donoszą, że w nocy z Idomeni zniknęła spora część migrantów. Niektórzy wyjechali taksówkami, inni najprawdopodobniej poszli pieszo autostradą, aby dotrzeć do wybranych przez siebie ośrodków dla uchodźców.
Do tej pory z Idomeni przetransportowano ponad sześciuset Syryjczyków, prawie tysiąc trzystu Kurdów i stu jazydów. Zostali oni zabrani do ośrodków dla imigrantów w północnej Grecji. Ewakuacja przebiega spokojnie i potrwa co najmniej do piątku. W akcji uczestniczy 700 funkcjonariuszy policji.
Beaty Kukiel-Vraila/Ateny/IAR/







