Strona głównaRozmaitościZdrowie & UrodaKurkuma - naturalny antybiotyk

Kurkuma – naturalny antybiotyk

Na północy Indii nazywana haldi, na południu manjal, kurkuma to nic innego, jak sproszkowany korzeń ostryżu długiego (Curcuma longa), rosnącego w Azji kuzyna imbiru. W Indiach – przynajmniej od 2500 lat – wykorzystuje się ją jako dodatek do potraw i składnik wielu mieszanek przyprawowych, z których najbardziej znana – curry – swój kolor zawdzięcza właśnie kurkumie.

Szczypta historii
Prawdopodobnie na samym początku nikomu nie przyszło do głowy, że kurkumę można wykorzystać jako przyprawę, a tym bardziej lek. Najpewniej ostryż zaczęto uprawiać dla żółtego koloru jego korzeni i początkowo wykorzystywano wyłącznie jako barwnik. Dopiero później kurkuma stała się przyprawą i – co ciekawe – również kosmetykiem.

Dość wcześnie odkryto także jej właściwości lecznicze. W hinduskim systemie medycznym ajurweda kurkuma była najważniejszym medykamentem, używanym m.in. do łagodzenia dolegliwości żołądkowych, przyspieszania gojenia ran czy oczyszczania krwi.

Naturalny antybiotyk
Nauki dawnych mistrzów nie zostały zapomniane. W ostatnich dziesięcioleciach kurkuma budzi coraz większe zainteresowanie firm farmaceutycznych, a to głównie dzięki odkryciom hinduskich naukowców, którzy – jak by nie patrzeć – wiedzę o leczniczych właściwościach kurkumy wyssali z mlekiem matki.

Substancje zawarte w kurkumie, a konkretnie kurkumina i jej pochodne, zwane kurkuminoidami, okazały się mieć silne właściwości przeciwwirusowe, antybakteryjne i przeciwgrzybiczne, mogą więc stać się alternatywą dla coraz mniej skutecznych antybiotyków.

Ich działanie przeciwzapalne z kolei może okazać się przydatne w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów, cukrzycy czy nawet w profilaktyce choroby Alzheimera. Pierwsze wyniki badań są bardzo optymistyczne i jak na razie, nie wykryto żadnych skutków ubocznych stosowania kurkumy.

Lecznicze zalety kurkumy znane są od setek lat. Słynie m.in. z właściwości przeciwzapalnych, antyoksydacyjnych, przeciwnowotworowych, żółciopędnych, oczyszczających, diuretycznych, hepatoprotekcyjnych, tonizujących i antymutagennych. To sprawia, że od dawna kurkumę stosuje się w leczeniu wielu chorób, takich jak kolka, czerwonka, żółtaczka, schorzenia wątroby, katar, ospa wietrzna, świerzb, przeziębienia, zapalenie spojówek i w schorzeniach dróg moczowo-płciowych oraz w przypadkach niestrawności, a nawet reumatoidalnego zapalenia stawów.

kunkuma2

Zdumiewające odkrycie
Od początku podejrzewano, że wielopłaszczyznowe działanie kurkuminy może dawać dobre rezultaty w zwalczaniu komórek nowotworowych. Nie spodziewano się jednak aż tak zachęcających wyników.

Bharat Aggarwal od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku pracował dla firmy Genentech, w której badał różne sposoby zwalczania nowotworów. Mając w głowie nauki systemu ajurweda, postanowił pewnego razu na hodowlę komórek nowotworowych wysypać odrobinę kurkumy, którą przyniósł… prosto z kuchni.

Kurkuma okazała się dla nich bezwzględna. Kolejne badania potwierdziły, że kurkumina, aktywny składnik kurkumy, jest w stanie spowolnić rozwój i rozprzestrzenianie się różnorodnych typów komórek nowotworowych. Były też już pierwsze, zachęcające próby, w których stosowano kurkuminę jako uzupełnienie terapii leczenia raka trzustki i szpiczaka mnogiego. W innych ośrodkach bada się jej działanie w profilaktyce m.in. raka jelita grubego.

Wracając do kurkuminy, dziś już wiadomo, że jest ona substancją odpowiedzialną za całą aktywność terapeutyczną kurkumy. Po pierwsze działa antyoksydacyjnie, czyli przeciwutleniająco, co jest istotne gdyż wymiata wolne rodniki odpowiedzialne za powstawanie tzw. chorób cywilizacyjnych. Aby zobrazować czym jest oksydacja wystarczy wyobrazić sobie masło wystawione przez dłuższy czas na działanie powietrza i temperatury. Wiadomo powszechnie, iż takie masło szybko zjełczeje. Podobne procesy zachodzą w organizmie. Należy więc zawsze pamiętać o antyoksydantach, które zapobiegają utlenianiu, czyli „jełczeniu” naszego organizmu. Po drugie kurkumina działa przeciwzapalnie, obniżając poziom histaminy i wzmagając naturalną produkcję kortizonu. Po trzecie przeciwdziała zlepianiu się płytek krwi, co wpływa na poprawę krążenia, jednocześnie chroniąc nas przed arteriosklerozą. Po czwarte chroni wątrobę przed czynnikami toksycznymi. Istnieje także wiele dowodów na kanceroprewencyjne działanie kurkuminy. A w ostatnich testach laboratoryjnych okazało się, że ma właściwości inhibicyjne w stosunku do wirusa HIV.

Ze spożywczego do apteki
Żeby leki zawierające kurkuminę trafiły na półki aptek, potrzeba jeszcze wielu badań, jednak – jeśli nie będzie większych przeszkód – za kilka lat będziemy mogli za ich pomocą leczyć reumatyzm czy przeciwdziałać rozwojowi choroby Alzheimera. Co więcej, leki te będzie można otrzymać dużo mniejszymi kosztami niż te obecnie używane.

kunkuma

Badania kliniczne

Kurkuma i dyspepsja
116 pacjentów z 5 szpitali w Indiach poddano leczeniu nadkwasoty i wzdęć. Podzielono ich na trzy grupy. 41 osób przyjmowało placebo, 36 osób znalazło się w grupie otrzymującej lek przeciw wzdęciom i 39 w grupie otrzymującej kurkumę. Każdy z pacjentów otrzymywał po 2 kapsułki placebo, leku przeciw wzdęciom lub wyciągu z kurkumy – 4 razy dziennie przez siedem dni. Badania wykazały, że kurkuma jest równie skuteczna w przypadku niestrawności, co farmaceutyki tradycyjnie zalecane na wzdęcia. Rezultaty tych testów klinicznych opublikowano w J Med Assoc Thai. 1989 Nov;72 (11):613-20

Martwicze zmiany skórne w przebiegu nowotworu
Wyniki tych badań opublikowano w Tumori 28 lutego 1987 roku, a przedmiotem dociekań było działanie alkoholowego wyciągu z kurkumy i maści sporządzonej z kurkuminy. Wyciąg i maść zastosowano u pacjentów z martwiczymi zmianami skórnymi wywołanymi chorobami nowotworowymi. W prawie 90 proc. przypadków zanotowano osłabienie wydzielanej przez wykwity woni, a niemal we wszystkich przypadkach zanik swędzenia. Ok. 10 proc. pacjentów odczuło zmniejszenie bólu związanego ze zmianami, a w kilku przypadkach skutek taki utrzymywał się przez wiele miesięcy. Zaledwie u jednej osoby nie nastąpiło polepszenie.

Alkoholowa choroba wątroby
Jakiś czas temu świat obiegła sensacyjna informacja, że oto naukowcy amerykańscy, fińscy i z Hongkongu odkryli, iż kurkumina może zapobiegać aktywacji czynnika genetycznego wywołującego zapalenie wątroby i w efekcie prowadzącego do jej marskości. Badania przeprowadzono na szczurach, dzieląc je na cztery grupy. Jednej z nich podawano tran oraz alkohol etylowy, drugiej tran oraz dekstrozę, trzecia otrzymywała to samo, co pierwsza oraz kurkuminę, a czwarta grupa to, co grupa druga plus oczywiście kurkuminę. Okazało się, że szczury karmione tranem i alkoholem miały stłuszczoną wątrobę i nabawiły się marskości. Jeśli jednak dodatkowo były karmione kurkuminą, żadna z tych chorób ich nie dotknęła. Dieta zawierająca alkohol w porównaniu z dietą zawierającą dekstrozę prowadziła do większego wiązania nuklearnego czynnika kappa B, odpowiedzialnego za uszkodzenia wątroby. Okazało się też, że kurkumina zapobiegała aktywacji czynników kappa B u szczurów, którym podawano alkohol. W badaniach tych po raz pierwszy udało się wskazać, że kurkumina zapobiega alkoholowym chorobom wątroby. Wyniki tych badań opublikowano w 2003 roku w lutowym numerze American Journal of Physiology – Gastrointestinal and Liver Physiology.

Rak jelit i odbytnicy
W 2001 roku w Clinical Cancer Research ukazał się artykuł na temat brytyjsko-amerykańskich badań dotyczących doustnego podawania pacjentom z rakiem jelit i odbytnicy wyciągu z kurkumy. 15 pacjentom z rakiem jelit i odbytnicy odpornym na chemioterapię przez okres do 4 miesięcy podawano standaryzowany wyciąg z kurkumy w ilości od 440 do 2200 mg dziennie. A oto cytat z artykułu, będącego streszczeniem badań: „(…) Stan jednej trzeciej pacjentów biorących udział w tych badaniach był przez 3 miesiące lub dłużej stabilny, a u jednego z nich wyciąg z kurkumy mógł mieć związek z obniżeniem się poziomu markerów i remisją guza (…). Prawdopodobieństwo, że pacjenci z rakiem jelit i odbytnicy skorzystają na przyjmowaniu wyciągu z kurkumy związane jest z większymi dawkami i potrzebne są dalsze badania, zakrojone na szerszą skalę, z udziałem grup kontrolnych”.

Na wymienionych wyżej badaniach nie kończy się ich wykaz. Oczywiście potrzeba jeszcze lat, by w pełni udało się wykorzystać możliwości lecznicze kurkumy, choć już dzisiaj pozostaje ona przedmiotem szczególnego zainteresowania naukowców, a w praktyce wchodzi w skład niezliczonej ilości opracowanych patentów leczniczych. Zanim jednak pojawi się jakaś syntetyczna kurkumina wszyscy korzystać będziemy z substancji naturalnej zawartej w kurkumie. Może to i lepiej, wszak pamiętamy jak było z syntetyczną chininą. Po pierwszych spektakularnych sukcesach okazało się, że dziś w niektórych regionach świata (Indochiny) nie jest ona w ogóle skuteczna, a milionom osób podawano tam coś, co w ogóle nie działało.

Gdy weźmie się to wszystko pod uwagę, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie ma bardziej adekwatnego określenia kurkumy niż to Vasco da Gamy: „złoto Indii”. Może więc już dzisiaj warto przekonać się do hinduskiej kuchni.

Źródła: http://annonavita.blogspot.gr/

NAJNOWSZE

KUCHNIA

Informacje polonijne