Od śmiercionośnych pożarów, które zabiły 91 osób i pozbawiły setki innych bez dachu nad głową minął tydzień, ale władze greckie nie przedstawiły żadnych danych dotyczących liczby zaginionych.
Na czwartkowej konferencji prasowej wiceminister obrony cywilnej Nikos Toskas mówił o „dziesiątkach” zaginionych. Departament Straży Pożarnej, który ma kompetencję w zakresie znajdowania zaginionych osób po pożarze, nie przedstawił faktycznych liczb osób zaginionych.
Departament Straży Pożarnej oficjalnie zbiera informacje o zaginionych i wzywa obywateli do zgłaszenia nieobecności ich bliskich pod numerem 199. Jednakże
Departament nie potrafi jak dotąd dostarczyć żadnych danych dotyczących liczby zaginionych osób.
Wiele osób szuka swoich bliskich z własnej inicjatywy. Utworzono platformę internetową, w której krewni przekazują informacje o zaginionych i proszą ludzi widomość, jeśli ci mają jakiekolwiek informacje na temat ich rodzin lub znajomych.
Opr.: Monika Szarek







