W odpowiedzi na rosnące niezadowolenie społeczne z powodu wysokich kosztów wypłat z bankomatów, zwłaszcza po ostatnich decyzjach Piraeus Bank, grecki rząd ogłosił zdecydowane kroki mające na celu ochronę konsumentów. Minister gospodarki i finansów Kyriakos Pierrakakis poinformował w poniedziałek o zniesieniu opłat za podstawowe transakcje bankowe oraz o wprowadzeniu krajowego pułapu dla pozostałych opłat.
Podczas wystąpienia przed parlamentarną Komisją Spraw Gospodarczych, minister zapowiedział, że opłaty za wypłaty gotówki – zarówno z bankomatów należących do banków, jak i obsługiwanych przez dostawców zewnętrznych – zostaną całkowicie zniesione. Równocześnie do zera zredukowane zostaną opłaty w ramach międzybankowego systemu płatności DIAS.
Wszystkie pozostałe opłaty transakcyjne zostaną objęte krajowym limitem w wysokości 1,50 euro. Dotyczy to zarówno opłat pobieranych przez greckie banki, jak i przez operatorów zewnętrznych, również w przypadku transakcji z udziałem instytucji zagranicznych.
Minister Pierrakakis jednoznacznie odniósł się do sytuacji, która wywołała kryzys społeczny – po tym, jak bank Piraeus sprzedał sieć swoich bankomatów firmie zewnętrznej, a ta wprowadziła wysokie opłaty dla klientów banku. „Taka praktyka jest nie do zaakceptowania, ani dla premiera, ani dla Ministerstwa Finansów. Wyraziliśmy nasz sprzeciw – a sprzeciw oznacza działanie” – podkreślił Pierrakakis.
Wprowadzenie nowych regulacji nastąpi w najbliższych dniach w drodze ustawy. Nowe przepisy będą obejmować m.in.:
- zniesienie opłat za transakcje w ramach własnego banku – formalne wprowadzenie polityki zerowych opłat,
- zniesienie opłat międzybankowych za pośrednictwem systemu DIAS,
- wprowadzenie limitu 1,50 euro na wszystkie pozostałe opłaty transakcyjne,
- obowiązek stosowania zasady zerowych opłat przez dostawców zewnętrznych,
- bezpłatne sprawdzanie salda w bankomatach innych firm,
- objęcie zasadą braku opłat również obszarów, gdzie w gminie funkcjonuje tylko jeden bankomat,
- stałą opłatę w wysokości 0,50 euro za przelewy pieniężne, niezależnie od kanału realizacji – w banku czy przez operatora zewnętrznego.
„To głęboko polityczna interwencja o silnym wymiarze społecznym. Dowodzi, że rząd działa w interesie obywateli, a nie rynku finansowego” – zaznaczył minister Pierrakakis.
Nowe regulacje mają na celu nie tylko obniżenie kosztów codziennych usług bankowych, ale również zapewnienie równego dostępu do podstawowych instrumentów finansowych, szczególnie mieszkańcom mniejszych miejscowości i regionów słabiej zurbanizowanych.







