Dwóch 11-letnich greckich chłopców, po uprowadzeniu we wtorek ze szkoły, znaleziono wraz z podejrzanym porywaczem.
Wiadomość została potwierdzona przez cypryjskiego ministra edukacji, Kostasa Chambiaourisa i lokalne media.
Ich porywacz, 35-letni Cypryjczyk, został aresztowany za uprowadzenie. Całe zdarzenie obserwował pewien świadek, który wezwał policję, mówiąc że widział dwóch chłopców wchodzących do bloku mieszkalnego w pobliżu szkoły podstawowej Kamaron.
Do porwania doszło, gdy dwaj chłopcy bawili się na szkolnym boisku ze swoimi kolegami. Podobno mężczyzna podszedł do nich i powiedział, że jest nowym nauczycielem i potrzebuje pomocy w wyniesieniu książek z samochodu.
Nicos Anastasiades, prezydent Cypru, pogratulował cypryjskiej policji i władzom państwa za ich wysiłki.
Chłopcy nie są ze sobą spokrewnieni, jednak są dobrymi przyjaciółmi, a obie rodziny to Grecy, którzy przenieśli się na Cypr do pracy.
Opr. Magdalena Bocoń







