W zeszłym miesiącu GCT poinformowało o wymarzonej pracy dla miłośników kotów, którzy mieli pracować jako opiekunowie w sanktuarium kotów na wyspie Saros opiekującym się 55 kociętami.
Oferta pracy okazała się mieć niespodziewanie duże grono odbiorców – o to jedno stanowisko ubiegało się aż ponad 40 000 osób.
Obecny opiekun i pracodawca, Joan Bowell, powiedziała, dziennie otrzymywała nawet 1000 – 1 600 zgłoszeń.
Joan bardzo jasno określiła warunki pracy na stronie God’s Little People Cat Rescue na Facebooku, na której po raz pierwszy ogłoszono, że praca nie tylko będzie obejmowała zabawy i gry. Do obowiązków opiekuna również należałoby czyszczenie wszelkich odchodów, a także podejmowanie „rozdzierających serce” decyzji o ciężko rannych lub chorych kotach.
Wcześniej w tym miesiącu, z ponad 40 000 zgłoszeń, Joan i jej mąż Richard zawęzili listę do kilku z nich, w tym Jeffyne Telson, 62-letniej kobiety z Kalifornii, która złożyła wniosek o pracę po otrzymaniu informacji od męża.
„Jeffyne, ta praca będzie spełnieniem twoich marzeń. Masz zamiar czekać, aż będziesz za stara, by spróbować je spełnić?” – powiedział jej mąż.

Przez ostatnie 21 lat Jeffyne prowadziła ResQcats, sanktuarium non-profit poświęcone opiece i dobrostanowi zabłąkanych i opuszczonych kotów oraz kociąt znajdujących się w Santa Barbara.
W swoim wniosku Jeffyne zauważyła, że przez ostatnie dekady umieściła w domach 3000 kotów i kociąt. Te z nich, które są zbyt chore lub antyspołeczne, aby zostać adoptowanymi, pozostają w jej sanktuarium, ponieważ wierzy, że „każde życie jest cenne i warte ocalenia”.
Według Richarda jej aplikacja bardzo się wyróżniała, w związku z czym postanowili razem z żoną wybrać się do Santa Barbary, by się z nią spotkać.
„Pomiędzy Joan i Jeffyne natychmiast utworzyła się wzajemna więź”.
Stanowisko to zostało zaproponowane, a także zaakceptowane przez Jeffyne, która popędzi na ratunek kociakom podczas tej zimy i spędzi kilka miesięcy w Syrosie.
„To będzie wspaniała okazja, aby spędzić czas z kotami… I, myślę, że będzie to czas refleksji i wdzięczności” – mówi Jeffyne.
* Źródło: Washington Post
opr. Paulina Hędrzak







