Grecki sektor wynajmu krótkoterminowego stoi przed największymi zmianami od początku działalności platform takich jak Airbnb. Od 1 października 2025 roku wejdą w życie nowe regulacje przygotowane przez Ministerstwo Turystyki we współpracy z Niezależnym Urzędem ds. Dochodów Publicznych (AADE). Właściciele nieruchomości posiadający aktywny numer rejestracyjny (AMA) już teraz otrzymują oficjalne wiadomości e-mail z informacjami o nowych obowiązkach.
Dlaczego wprowadzane są zmiany?
Rząd argumentuje, że regulacje są konieczne w obliczu narastającej presji mieszkaniowej. Problem szczególnie dotyczy Aten, gdzie w samym centrum miasta funkcjonuje prawie 60 tysięcy ofert najmu krótkoterminowego, co praktycznie wysuszyło rynek mieszkań na wynajem długoterminowy.
Jeszcze trudniejsza sytuacja występuje na wyspach Morza Egejskiego oraz w popularnych kurortach lądowych. Turyści bez problemu znajdują tam zakwaterowanie, podczas gdy stali mieszkańcy – lekarze, nauczyciele czy urzędnicy – często nie mają gdzie mieszkać. Na Cykladach oferty wynajmu długoterminowego niemal zniknęły, a ceny nielicznych dostępnych mieszkań przypominają stawki z centrum Londynu.
Nowe obowiązki właścicieli
Od 1 października każde mieszkanie lub dom udostępniany w ramach wynajmu krótkoterminowego musi spełniać szereg wymogów:
- posiadać naturalne oświetlenie, wentylację i klimatyzację,
- być objęte ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej,
- mieć aktualne oświadczenie instalatora elektrycznego,
- być wyposażone w gaśnice, czujniki dymu, wyłączniki różnicowoprądowe oraz oznaczenia dróg ewakuacyjnych,
- posiadać certyfikat dezynsekcji i deratyzacji,
- mieć apteczkę pierwszej pomocy i przewodnik z numerami alarmowymi.
Spełnienie wymogów będzie sprawdzane w trakcie kontroli terenowych prowadzonych przez inspektorów Ministerstwa Turystyki oraz AADE. Właściciele będą informowani z co najmniej 10-dniowym wyprzedzeniem.
Sankcje za naruszenia
Za brak zgodności z nowymi przepisami przewidziano dotkliwe kary finansowe:
- 5 000 euro przy pierwszym naruszeniu,
- 10 000 euro przy powtórnym złamaniu prawa w ciągu roku,
- 20 000 euro przy kolejnym przypadku.
Co istotne, nawet odmowa wpuszczenia inspektorów do nieruchomości traktowana jest jako wykroczenie i podlega natychmiastowej sankcji.
Cel rządu i trudna rzeczywistość
Władze liczą, że połączenie nowych regulacji i wprowadzonego już „zamrożenia” wydawania nowych licencji pozwoli ograniczyć ekspansję wynajmu krótkoterminowego, a tym samym złagodzić problemy mieszkaniowe w regionach szczególnie dotkniętych kryzysem.
Eksperci wskazują jednak, że walka nie będzie łatwa. Zyski z najmu krótkoterminowego wciąż kilkukrotnie przewyższają dochody z wynajmu długoterminowego. Dlatego, mimo dodatkowych kosztów dostosowania do wymogów, wielu właścicieli nadal będzie wybierać bardziej dochodowy model. W rezultacie liczba ofert w serwisach rezerwacyjnych wciąż rośnie w tempie rekordowym.
Nowe przepisy mogą więc zmienić rynek, ale ich realna skuteczność zależy od konsekwentnych kontroli i gotowości właścicieli do współpracy.







