W czasie, gdy koszty najmu nieruchomości w całej Grecji osiągają rekordowe poziomy, oficjalne dane podatkowe wskazują na powszechne unikanie opodatkowania w sektorze wynajmu. Rozbieżność między kwotami deklarowanymi w zeznaniach podatkowych a rzeczywistymi stawkami rynkowymi jest uderzająca i pokazuje skalę problemu.
Z danych administracji skarbowej za lata 2017–2023 wynika, że przeciętny miesięczny koszt wynajmu głównego miejsca zamieszkania deklarowany przez podatników w 2023 roku wynosił zaledwie 211 euro. W przypadku mieszkań wynajmowanych przez studentów średni deklarowany czynsz miesięczny to jedynie 173 euro. Są to kwoty wyraźnie niższe od obowiązujących cen rynkowych.
Dla porównania, w 2019 roku – który według danych był najgorszy pod tym względem – średni deklarowany czynsz wynosił 186 euro, a dla mieszkań studenckich rekordowo niskie 150 euro odnotowano już w 2017 roku.
Tymczasem według danych platformy Spitogatos.gr, w czwartym kwartale 2023 roku średni czynsz ofertowy w centrum Aten wynosił 10 euro za metr kwadratowy miesięcznie, a w południowych dzielnicach miasta – nawet 12 euro. Oznacza to, że za 80-metrowe mieszkanie w centrum Aten najemca płaci dziś około 800 euro miesięcznie, a w południowych dzielnicach – ponad 950 euro.
Różnica między cenami rynkowymi a deklarowanymi dochodami z wynajmu jasno wskazuje, że duża część właścicieli unika pełnego ujawniania przychodów. Skala tego zjawiska wpływa negatywnie nie tylko na wpływy budżetowe, ale również na dostępność i przejrzystość rynku mieszkaniowego. W dobie kryzysu mieszkaniowego i rosnących kosztów życia kwestia ta staje się coraz bardziej paląca.







