Strona głównaAktualnościGrecjaGrecy i cudzoziemcy coraz częściej „polują” na podobne mieszkania

Grecy i cudzoziemcy coraz częściej „polują” na podobne mieszkania

Rynek mieszkaniowy w Attyce i w samych Atenach wchodzi w nową fazę. Dane z wyszukiwań ofert sprzedaży i wynajmu w 2025 roku, zebrane przez platformę Spitogatos, wskazują na wyraźne zjawisko: różnice między cudzoziemcami a Grekami w budżetach i preferencjach cenowych zaczynają się zmniejszać. Dotyczy to zarówno wartości nieruchomości, których poszukują kupujący, jak i poziomu czynszów, jakie są skłonni zaakceptować najemcy.

Wnioski te opisuje analiza inwestora i analityka Ilias’a Papageorgiadisa, oparta na zapytaniach użytkowników Spitogatos w segmencie „na sprzedaż” i „na wynajem”.

2025: mniejsza „premia” po stronie cudzoziemców

Jeszcze niedawno cudzoziemcy byli kojarzeni z gotowością do płacenia wyraźnie więcej niż Grecy, szczególnie w atrakcyjnych dzielnicach i w lokalizacjach turystycznych. W 2025 roku obraz staje się bardziej wyrównany: wyszukiwania obcokrajowców dotyczyły nieruchomości tylko nieznacznie droższych, a skłonność do „przepłacania” – w porównaniu do Greków – była mniejsza niż w 2024 r.

To ważny sygnał dla sprzedających i pośredników. Jeżeli dwie grupy klientów zaczynają konkurować o podobny segment cenowy, presja popytowa rozkłada się inaczej niż w latach, gdy kapitał zagraniczny był skoncentrowany głównie na droższych lokalizacjach.

Kto szuka drożej i gdzie? Zaskoczenia w centrum Aten i na zachodzie

W ujęciu regionalnym najbardziej interesujące są przesunięcia w samej Attyce. W porównaniu do sytuacji sprzed dwóch lat widać, że w niektórych częściach aglomeracji to Grecy wyróżniają się wyższym budżetem wyszukiwań.

W 2025 roku:

  • w centrum Aten Grecy szukali nieruchomości średnio o 8% droższych niż cudzoziemcy,
  • w zachodnich przedmieściach – średnio o 17% droższych.

Jednocześnie cudzoziemcy wciąż częściej kierowali uwagę na lokalizacje, które wielu Grekom kojarzą się z „premium” lub z wyższą jakością życia:

  • w pozostałej części Attyki (m.in. obszary nadmorskie, takie jak Sounio i Marathon) poszukiwali nieruchomości średnio o 16% droższych,
  • w południowych przedmieściach – o 8% droższych,
  • w północnych przedmieściach – o 6% droższych.

To pokazuje, że preferencje lokalizacyjne nadal się różnią, ale różnice kwotowe są już mniejsze niż rok wcześniej.

Kontrast z 2024 rokiem jest wyraźny

Aby zrozumieć wagę zmiany, warto zestawić te dane z 2024 r. Wtedy – według tego samego źródła – cudzoziemcy byli skoncentrowani znacznie wyżej cenowo:

  • w południowych przedmieściach wyszukiwali domy i mieszkania średnio o 38% droższe niż Grecy,
  • w Pireusie – o 22% droższe,
  • w zachodnich przedmieściach – o 16% droższe,
  • a w „pozostałej” Wielkiej Attyce jedynie o 4% droższe.

W 2024 r. jednocześnie to Grecy wyróżniali się w centrum Aten, gdzie interesowali się nieruchomościami średnio o 19% droższymi niż cudzoziemcy.

W 2025 r. część tych proporcji uległa „spłaszczeniu”. Rynek wygląda mniej jak dwa równoległe światy (lokalny i zagraniczny), a bardziej jak jedna konkurencja o zbliżony koszyk ofert.

Dlaczego Grecy zwiększyli budżety? Rola programu „My Home II”

Eksperci łączą przesunięcie po stronie Greków z wejściem w 2025 rok z większymi budżetami, co ma mieć związek z programem kredytowym My Home II (Spiti Mou II).

Program ma wspierać zakup pierwszego mieszkania i – według oficjalnych informacji – oferuje finansowanie do 190 000 euro przy spełnieniu określonych kryteriów (m.in. parametrów nieruchomości i profilu kupującego).

To może tłumaczyć, dlaczego w 2025 r. rośnie zainteresowanie lokalnych kupujących m.in. centrum Aten i zachodem, gdzie znajduje się większy zasób mieszkań „kwalifikujących się” do wsparcia i jednocześnie wciąż można znaleźć oferty relatywnie tańsze niż na południowym wybrzeżu.

Co oznacza „zacieśnianie się różnic” dla rynku?

Zmniejszanie dystansu między budżetami Greków i cudzoziemców nie musi oznaczać spadku cen. Raczej sygnalizuje zmianę mechaniki popytu:

  • większa konkurencja w średnim segmencie (tam, gdzie spotykają się potrzeby lokalnych rodzin i część popytu zagranicznego),
  • mniej „odjechany” segment premium w ujęciu statystycznym (cudzoziemcy nie dominują już tak wyraźnie w wyszukiwaniu najdroższych opcji),
  • silniejsze znaczenie narzędzi publicznych (programy kredytowe i kryteria „kwalifikowalności” mieszkań wpływają na mapę zainteresowania).

Dla osób śledzących rynek to ważna wskazówka: w 2026 roku decyzje zakupowe będą coraz mocniej zależeć nie tylko od lokalizacji, ale też od tego, czy dana nieruchomość „mieści się” w ramach finansowania i realnych budżetów gospodarstw domowych.

NAJNOWSZE

KUCHNIA

Informacje polonijne