Gmina Aten rozpoczęła likwidację dziesiątek nieczynnych budek telefonicznych, które po latach zaniedbania stały się zagrożeniem dla pieszych. Konstrukcje, niegdyś symbole nowoczesności, dziś w większości są uszkodzone, zardzewiałe i utrudniają poruszanie się po chodnikach.
Pierwsze budki telefoniczne pojawiły się w stolicy Grecji w 1992 roku i przez lata stanowiły podstawowe narzędzie komunikacji. Z czasem zostały jednak całkowicie wyparte przez telefony komórkowe. Obecnie charakterystyczne szare i żółte kabiny w dużej mierze nie posiadają już nawet aparatów telefonicznych, a ich zniszczone elementy stwarzają realne niebezpieczeństwo dla przechodniów.
Władze Aten, we współpracy z firmą telekomunikacyjną OTE, przeprowadziły inwentaryzację wszystkich opuszczonych budek i rozpoczęły ich systematyczne usuwanie. Do tej pory z przestrzeni miejskiej zniknęły 63 konstrukcje, a w najbliższych tygodniach usunięte zostaną kolejne 24 budki telefoniczne. Do października planowane jest zlikwidowanie następnych 67.
– Dzięki zaangażowaniu naszych służb udało się sporządzić pełny katalog nieczynnych budek, które w praktyce od dawna są bezużyteczne – podkreślił zastępca burmistrza Aten ds. infrastruktury, Andreas Grammatikogiannis. – W wielu przypadkach nie ma w nich już żadnych aparatów, a zardzewiałe blachy i potłuczone szkło stanowią poważne zagrożenie.
Firma OTE opracowała plan stopniowego demontażu i recyklingu usuniętych budek. Choć obowiązek zapewniania telefonów publicznych zniesiono w 2021 roku, w niektórych miejscach, takich jak zakłady karne czy obozy, wciąż pozostają one w użyciu.
Usuwanie budek telefonicznych to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale także symboliczny koniec pewnej epoki w historii komunikacji miejskiej.







