Grecja robi wszystko, aby przyciągnąć zagranicznych emerytów, wprowadzając pewne szczególnie korzystne przepisy, które stawiają ją w bezpośredniej konkurencji z Portugalią i zostawiają Włochy w tyle. Już ponad 300 emerytów przeniosło swoją rezydencję podatkową do Grecji, a kolejne 1500 czeka na wydanie decyzji.
Ramy instytucjonalne wprowadzone w zeszłym roku stworzyły rywalizację podatkową między Portugalią, Grecją i Włochami, w której dwie pierwsze walczą o pozyskanie głównie skandynawskich emerytów.
Wydaje się, że Włochy pozostają na razie w tyle w tym wyścigu, ponieważ ich system nie wydaje się wystarczająco konkurencyjny. Oferuje on korzyści, ale tylko dla emerytów, którzy przenoszą się do określonych regionów, zwłaszcza do słabo rozwiniętych gospodarczo wsi.
Portugalia i Grecja mają identyczne ramy: Portugalia oferuje 10-letnie zwolnienie z podatku dochodowego, dotyczące ich emerytur, papierów wartościowych majątkowych itp. w dowolnym miejscu na świecie. Grecja oferuje taką samą zachętę, z tym wyjątkiem, że nakłada 7% stawkę podatku. Taka stawka, zdaniem głównych urzędów, z którymi kontaktują się emeryci, nie stanowi problemu, ponieważ świadczenia są wielorakie, a koszty utrzymania niższe w tym kraju w porównaniu z ich krajami pochodzenia.
Dodają, że Grecja znajduje się w regionie, który stanowi doskonałą bazę wypadową do zwiedzania Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu.
Odnotowane zwiększone zainteresowanie – również podczas pandemii – zaniepokoiło portugalskie władze, które teraz rozważają wprowadzenie dodatkowych zachęt dla osób planujących przeprowadzkę do Grecji. Mogą nawet wydłużyć okres zwolnienia z 10 do 15 lat.
„Nie powinni myśleć, że pozostaniemy bezczynni”, mówi źródło greckiego Ministerstwa Finansów, zauważając, że jeśli inne kraje poprawią swoje systemy mające na celu przyciąganie emerytów, „wprowadzimy również zmiany. Jesteśmy w stanie zaoferować więcej, co zostanie określone zgodnie z rozwojem wydarzeń za granicą i popytem na Grecję ze strony emerytów w Europie ”.
Tymczasem kraje skandynawskie wydają się poirytowane i próbują powstrzymać napływ „swoich emerytów” na europejskie południe.







