W środę, 5 listopada, o godzinie 6:00 rano w całej Attyce rozpocznie się 48-godzinny strajk taksówkarzy, który potrwa do piątku, 7 listopada, do godziny 6:00. Kierowcy sprzeciwiają się nowym regulacjom rządowym dotyczącym sektora transportu, twierdząc, że proponowane rozwiązania zagrażają przyszłości ich zawodu.
Kluczowym punktem protestu jest obowiązek wprowadzenia pełnej elektryfikacji taksówek od 1 stycznia 2026 roku. Zdaniem protestujących rząd nie przedstawił realnego planu przejścia na pojazdy elektryczne, co w praktyce może doprowadzić do upadku tysięcy niewielkich firm rodzinnych i jednoosobowych działalności gospodarczych w branży taxi.
Protest w Atenach
W ramach akcji strajkowej w środę o godzinie 10:00 odbędzie się duża manifestacja. Taksówkarze zgromadzą się na skrzyżowaniu ulic Sp. Patsi i Aleji Aten. W proteście udział wezmą pojazdy oznaczone jako taxi, które zatrzymają się w wyznaczonej strefie.
Stanowisko związków zawodowych
W oficjalnym komunikacie Związek Zawodowy Taksówkarzy Attyki (S.A.T.A.) poinformował, że decyzja o strajku została podjęta jednogłośnie podczas nadzwyczajnego zebrania 22 września, a następnie potwierdzona na posiedzeniu zarządu 29 października 2025 roku.
Związek twierdzi, że rządowa decyzja dotycząca pełnej elektryfikacji taksówek oraz nowe regulacje dotyczące usług przewozowych otwierają drogę do przejęcia rynku przez duże prywatne koncerny i międzynarodowe platformy transportowe. Według komunikatu jest to „cios w zawód taksówkarza” i próba „zniszczenia publicznego transportu indywidualnego oraz oddania go w ręce wielkiego biznesu kosztem lokalnych przedsiębiorców”.
Taksówkarze podkreślają, że większość z nich codziennie mierzy się z rosnącymi kosztami życia, wysokimi podatkami oraz nieuczciwą konkurencją. Wprowadzenie kosztownej wymiany pojazdów bez odpowiedniego wsparcia finansowego uznają za próbę wyeliminowania małych firm rodzinnych z rynku.
Utrudnienia dla pasażerów
W czasie strajku transport taksówkowy w Atenach będzie ograniczony. Mieszkańcy i turyści powinni przygotować się na większe obciążenie komunikacji miejskiej oraz dłuższy czas podróży.







