Świąteczne greckie wypieki

Przedświąteczny czas, to dla wielu osób okazja do eksplorowania kuchennych przepisów, w poszukiwaniu nowości, czy wręcz odwrotnie – kuchenne szaleństwa bazujące na tradycyjnych recepturach, których przygotowywanie, tworzy niepowtarzalną atmosferę zachowaną w pamięci – najpiękniejszy czas błogiego dziecięctwa. Ja każdego roku, z moimi najbliższymi, przygotowuję pierniki. Nie jest to wprawdzie tradycja z dzieciństwa, bo moje wspomnienia, to głównie żmudne przebieranie ziaren pszenicy na kutię i pieczenie kruchych ciasteczek, ale jest w moim życiu od wielu lat i zawsze dobrze nastraja mnie na święta. W tym roku dane mi jest przygotować pierniki w całkiem nowych okolicznościach, z dala od domu, ale z ciepłymi myślami o bliskich. Na szczęście wszystko czego potrzebuję do przygotowania pierników mam w zasięgu ręki, przecież i miód, i cynamon, i goździki czy kardamon to przyprawy, które można spotkać w wielu greckich wypiekach, a szczególnie w tych świątecznych. Zanim jednak wezmę się do pieczenia pierników postanowiłam przyjżeć się świątecznym słodkościom w Grecji. Już w zeszłym roku, kiedy w listopadzie zaczęły się pojawiać w piekarniach pudrowane stosy okrągłych ciasteczek, a obok pachnące miodem, orzechami i pomarańczą stosy mini chlebków przekonałam się, że Grecy je kochają. Znikały bowiem z piekarnianych półek i wciąż na nowo zapełniały półki marketów oraz koszyki z zakupami. Podobno od wielu lat trwa dyskusja, które z tych słodkości zajmują więcej miejsca w sercach, a raczej brzuchach Greków. 😉 Czym są i jakie jeszcze inne słodkości lądują na greckich stołach w okresie Bożego Narodzenia?

Melomakarona

Prym, w tej materii wiedzie najbardziej tradycyjne ze słodyczy bożonarodzeniowych – melomakarona. Najprawdopodobniej będzie je można znaleźć w prawie wszystkich greckich gospodarstwach domowych w okresie świątecznym. Grecy przecież kochają orzechy, cynamon i pomarańcze, a także wszystkie słodycze zanurzane w słodkim syropie. Więc nie może być inaczej. Dodatkowo Melomakarona mają w Grecji bardzo długą tradycję.
Historycznie uważa się, że pochodzą ze starożytnych i średniowiecznych makarii, które spożywano podczas pogrzebów. Stopniowe zmiany receptury i dodawanie maczania ich w syropie z miodem doprowadziły do powstania melomakarona, których nazwa etymologicznie pochodzi od greckiego słowa oznaczającego miód „meli” i „makaria”(w starożytnej grece oznaczało kawałek chleba w kształcie współczesnej melomakarony, ofiarowywany osobom uczestniczącym w pogrzebie). Typowe składniki melomakarona to mąka lub kasza manna, cukier, skórka pomarańczowa i / lub świeży sok, koniak (lub podobny napój), cynamon i oliwa z oliwek. Podczas wyrabiania są wypełnione mielonymi orzechami włoskimi. Bezpośrednio po upieczeniu zanurza się je na kilka sekund w zimnym syropie z miodu i cukru rozpuszczonego w wodzie. Na koniec zdobią je mielone, a także większe kawałki orzecha. Współcześnie możemy też spotkać melomakarona w ciemnej czekoladzie – to nowsza odmiana tradycyjnej receptury i dla mnie zdecydowanie smaczniejsza. Pyszna, ciemna, krucha czekolada, a w niej ukryty rozpływająca się w ustach masa…. mniam…

Kourabiedes

Pyszne, kruche ciasteczka z klarowanego masła, mąki i cukru oraz migdałów z dodatkiem wanilii lub brandy (Metaxa). Obsypane obficie cukrem pudrem wyglądają jak śnieżne kule, a kiedy je ugryziesz wspaniale kruszą się i cały cukier puder pozostaje na twoim ubraniu i ustach. 😉 Ale w tym cały ich urok. 😊 Są popularne w Grecji, na Cyprze i greckich społecznościach w Anatolii, a także w całej diasporze greckiej. Są spokrewnione z wieloma innymi herbatnikami znanymi jako qurabiya występującymi w kuchni osmańskiej i perskiej. W niektórych regionach Grecji każdy świąteczny kourabies zwieńczony jest goździkiem. Kourabiedes są formowane w półksiężyce lub kulki, a następnie pieczone na lekko złoty kolor. Natychmiast po wyjęciu ciastek z pieca, kourabiedes polewa się wodą różaną, obtacza w cukrze pudrze i pozostawia do ostygnięcia. Są dość łatwe do wykonania, a jeszcze łatwiejsze do zniknięcia z talerza. 😉 Jestem z obozu kourabiedes i wiem co mówię! Nie robiłam ich jeszcze samodzielnie, ale dziś w ręce wpadła mi relacja z warsztatów pieczenia melomakarona i kourabiedes, więc być może czas spróbować? Jeśli chciałbyś zrobić je w domu, zajrzyj tutaj.

Diples

Korzenie tego deseru pochodzą z Peloponezu, ale z takim samym entuzjazmem je się w całej Grecji. Są to smażone złożone rurki, motylki lub ślimaki powstałe z ciasta z dodatkiem ouzo, podawane po skropieniu syropem miodowym. Niektórzy uwielbiają je posypywać posiekanymi orzechami lub sezamem. Diples bardzo przypominają nasze chrusty (faworki), z tą różnicą, że po usmażeniu polewane są syropem. Chcesz upiec je w domu? Tutaj możesz zobaczyć, jak przygotować je w domu (w języku angielskim):

Christopsomo

Tłumaczy się jako „chleb Chrystusa”, jest tradycyjnym greckim chlebem świątecznym, czasami dekorowanym całymi orzechami włoskimi, ziarnami sezamu i rozdrobnionymi migdałami. Jednak najważniejsze jest, udekorować go znakiem krzyża, dlatego podczas przygotowywania należy odłożyć część ciasta do dekoracji bochenka lub przygotować oddzielnie ciasto (o słonym smaku). Tradycja mówi, że chleb ten należy wypiekać ze szczegółną czcią. Niektórzy nazywają go świątecznym chlebem owocowym, ponieważ jest zrobiony z ciasta na tsoureki, które może zawierać mieszankę rodzynek , suszonych moreli, suszonych fig, skórki pomarańczowej, cynamonu, ziela angielskiego, goździków, kardamonu, mastyksu i mahlebu. Niektóre przepisy sugerują marynowanie rodzynek i suszonych fig przez noc w winach takich jak: retsina lub mavrodaphne. Chleb ten można polewać syropem z miodu, soku pomarańczowego i posypać płatkami migdałowymi. Chleb ten gospodynie przygotowują w Wigilię, a następnie serwują po świątecznej liturgii, aby błogosławić całą rodzinę. Chcesz zobaczyć jak się go przygotowuje? Zapraszam tutaj.

Vasilopita

W popularnej tradycji vasilopita kojarzy się z legendą o Bazylim z Cezarei. Według jednej z opowieści, Bazyli zaproponował rzymskim żołnierzom okup za powstrzymanie oblężenia miasta. Każdy obywatel miasta dał na ten cel wszystko, co miał w złocie i biżuterii. Kiedy żołnierze zorientowali się, że ludzie tak chętnie oddają cały swój majątek zawstydzili się i odwołali oblężenie Cezarei, bez pobierania zapłaty. Bazyli otrzymał wówczas zadanie zwrotu niezapłaconego okupu, ale nie miał możliwości ustalenia, które przedmioty należały do której rodziny. Upiekł więc wszystkie kosztowności w bochenkach chleba i rozdał je mieszkańcom. Wtedy dokonał się cud – każdy otrzymał w cieście biżuterię odpowiadającą wartości tej, którą złożył na okup. Na pamiątkę tych wydarzeń słodki, noworoczny uwielbiany przez wszystkich, zwłaszcza dzieci placek, gości w imieniny św. Bazylego w większości greckich domów. Wytwarzany jest z różnych ciast, w zależności od tradycji regionalnej i rodzinnej. Czasem jako ucierane, miękkie ciasto o aromacie pomarańczy, czasem jako tsoureki, a w niektórych rodzinach zamiast ciasta robi się go z bazy kremowej zwanej galatopita. Te wypieki łączą trzy rzeczy: okrągła forma, rok wypisany na wierzchu oraz mały pieniążek dodawany do środka przed pieczeniem. W Nowy Rok, kiedy Vasilopita jest krojona i podawana, tradycja podpowiada, że osoba, która dostanie kawałek z monetą, ma szczęście. Oprócz „dzisiejszej wygranej monety”, „szczęściarz” będzie miał również szczęście do końca roku. Chcesz upiec je w domu? Przepis na domową vasilopitę z Krety znajdziesz tutaj.

Mamoulia

Mamoulia to świąteczne greckie ciasteczka, które tradycyjnie przyrządzano na wyspie Chios. Można je również spotkać na stołach innych greckich wysp, a także na Cyprze, czy w krajach arabskich. Przygotowujemy je z mąki, masła, świeżego mleka, cukru, jajek, oliwy z oliwek, sody oczyszczonej, proszku do pieczenia i brandy, często są aromatyzowane lokalną mastychą (żywicą). Ciastka formuje się w kopczyki, gruszki albo kulki i nadziewa się zazwyczaj mieszanką z migdałów, orzechów włoskich, pistacji, zwykle aromatyzowanej wodą różaną, cynamonem, goździkami i gałką muszkatołową. Ciasteczka po upieczeniu są zwykle spryskiwane wodą różaną i powlekane cukrem pudrem przed podaniem. Znacie ten sposób? Tak, tak… podobnie jak w kourabiedes, z tą różnicą, że mamoulia podaje się z mniejszą ilością cukru. 😉 Mieszkańcy Chios często oferują te ciasteczka w ramach tradycyjnego bożonarodzeniowego bufetu wraz z różnymi innymi słodkimi specjałami i mezedes (pikantnymi przystawkami), popijanymi dużą ilością lokalnego wina i raki (tradycyjny spirytus). Podawane są także na inne specjalne okazje, na przykład wesela. Ich przygotowanie to już wyższa szkoła jazdy, ale być może ktoś zechce podjąć się trudu przygotowania tych pyszności w domu? Film z instrukcją znajdziecie tutaj.

Pontic Isli

Ten tradycyjny deser można znaleźć w domach pontyjskich Greków podczas Świąt Bożego Narodzenia, ponieważ do Grecji przybył właśnie z nimi. Mówi się, że Grecy z Pontu przywieźli ze sobą również specjalną pęsetę, aby wykonać wzór na każdym z tych świątecznych ciastek. Receptura na te ciasteczka jest podobna do melomakarona, różni je jednak to, że mają wewnątrz orzechowe serce, co sprawia, iż nie można im się oprzeć. Wiem, wiem trudno sobie wyobrazić tę pęsetę, ale znalazłam dla Was film, z którego dowiecie się jak przyrządzać isli i jak wygląda owa pęseta.😉 Link tutaj.

Mamounia

Mamounia, pochodzą z wyspy Limnos i są niezwykle słodkie. Skład ciasta jest taki jak w mamoula, różni je jednak kształt i fakt, że przed posypaniem ich cukrem pudrem zanurza się je w syropie. Ciekawostką jest fakt, że pod tą samą nazwą ukrywa się potrawa przygotowana z kaszy manny, pochodząca z krajów arabskich, która nie ma nic wspólnego ze świątecznymi ciasteczkami, no może poza dodatkiem cukru, 😉 sami zobaczcie.

Karydokourabiedes

Pięknie ubita beza, wymieszana ze startymi orzechami i kuwerturą czekoladową…Te kawałki nieba z Arcadii są niezwykle słodkie, o intensywnym orzechowym smaku! Słodycz ta nosi również nazwę Karydata. Dwa bezowo-orzechowo-czekoladowe krążki przełożone pomarańczową konfiturą lub dla spragnionych jeszcze większej dawki słodyczy – czekoladą… Czyż nie jest to „niebo w gębie”? Jak stworzyć ten wyjątkowy smak? Link tutaj.

Psarakia

I na koniec małe rybki – nazywają się psarakia, ponieważ w niektórych domach wciąż są wykonywane w kształcie ryby. Najczęściej jednak podaje się je w kształcie małych rogalików. Świąteczne słodycze Psarakia, które można upiec lub smażyć, nadziewane są orzechami włoskimi i pochodzą z wyspy Tinos. Niezależnie od tego, czy są pieczone, czy smażone, ludzie zawsze podają je posypane cukrem pudrem. I tu niestety nie zostawię linka…. Przekopałam Internet i wszędzie pod nazwą psarakia są niestety rybki…

Świąteczne słodycze mogą być tradycją w całym kraju lub ograniczać się tylko do jednego regionu. Łączy je jednak to, że przypominają ciepłe wspomnienia z dzieciństwa, ich przygotowanie wprowadza nas w świąteczny nastrój, a unoszące się w kuchni aromaty pomagają nam pamiętać, że zbliża się wyjątkowy czas. Wesołych Świąt! Χρονιά Πολλά!

tekst: Agata Synowiec

NAJNOWSZE

KUCHNIA

Informacje polonijne