Strona głównaAktualnościGrecjaPożar wymyka się spod kontroli na Rodos, zmuszając turystów do ewakuacji

Pożar wymyka się spod kontroli na Rodos, zmuszając turystów do ewakuacji

Pożar na wyspie Rodos już szósty dzień pozostaje niekontrolowany. Strażacy walczą na trzech aktywnych frontach. Największy problem występuje w rejonie miejscowości Kiotari i Lardos w południowo-wschodniej części wyspy. Bardzo niebezpieczna sytuacja na wyspie zmusiła władze do ewakuacji czterech miejsc, z czego połowa to nadmorskie kurorty.

Na początku ogień niszczył jedynie centralną, górzystą część wyspy, jednak przez wiatr, bardzo wysokie temperatury i suche powietrze, pożar zaczął się rozprzestrzeniać również w stronę wybrzeży, na wschód. Jak podają lokalne media, ofiarą padłu już trzy tamtejsze hotele. Nikt z obsługi hotelów czy klientów nie ucierpiał, ponieważ wcześniej miała miejsce ewakuacja.

W sobotę po południu rzecznik straży pożarnej Yannis Artopios powiedział, że mieszkańcy czterech miejsc otrzymali wiadomość SMS informującą ich o potrzebie ewakuacji. Mieszkańcy dwóch miejsc dostali informację, że mają poruszać się na północny wschód a mieszkańcy pozostałych dwóch-na południowu zachód.

Jak powiedział Artopios, z żywiołem mierzyło się więcej niż 200 strażaków. Do tej walki użyto 40 wozów strażackich, 3 samoloty i 5 helikopterów. Z pomocą przybyło 31 słowackich strażaków z pięcioma wozami.

Główny front ognia to trójkąt, którego dwa punkty znajdują się w pobliżu morza i jeden znajduje się w górach. Na mapach, każdy bok “trójkąta” ma ponad 10 kilometrów.

Ludzi ewakuowano przy pomocy czterech statków wycieczkowych, trzech statkach strażniczych i jednym wojskowym. Ewakuowanych zabierano z dwóch plaż, w całej tej operacji pomagało 20 prywatnych łodzi i grecka marynarka, która wysłała swój statek.

Według rzecznika straży pożarnej, pożar na Rodos był jak do tej pory najbardziej niebezpieczny ze wszystkich, które miały miejsce tego lata w Grecji.

Artopios poinformował również o sytuacji pożarowej w tej lądowej części kraju. Pożary w okolicach Aten i Sparty ustępują, chociaż warunki, w tym temperatury osiągające nawet 45 stopni Celsjusza i niska wilgotność (poniżej 15 %), oznaczają, że niebezpieczeństwo nie minęło i jest wciąż zagrożenie wybuchu nowych pożarów.

Straż pożarna oznaczyła część Grecji lądowej (Attyka, Beocja, Ftiotyda, Fokida, Larissa, Magnezja, Argolida, Koryntia, Mesenia, Ilia, Achaja), wyspę Rodos i Evia jako miejsca, gdzie istnieje największe zagrożenie wybuchu nowego pożaru (poziom zagrożenie 5).

Chociaż w poniedziałek ma nastąpić lekkie ochłodzenie i wytchnienie od upałów, meteorolodzy ostrzegają, że będzie to krótka chwila ulgi, ponieważ skwar ma wrócić już we wtorek i utrzymać się przynajmniej do piątku.

Pomoc z innych krajów albo już działa na terenie kraju, albo wkrótce mają zacząć działać, Mowa tu głównie o krajach UE w liczbie 8, ale także o Izraelu, Jordanie i Turcji.

opr. Magdalena Bonawenturska

NAJNOWSZE

KUCHNIA

Informacje polonijne