Za chwilę do Aten przyjadą studenci z całej Europy, żeby spędzić tu semestr lub dwa w ramach programu Erasmus+. Z tego tytułu przygotowaliśmy subiektywny zbiór ważnych dla zagranicznych studentów spraw związanych z życiem a stolicy Grecji.

Uczelnie
Temat rzeka. Trudno o jakąś zunifikowaną informację na temat studiów i uniwersytetów. Żeby dowiedzieć się więcej o interesującym was uniwersytecie trzeba trochę poszperać w internecie, popytać uczących się już tam studentów.

Mieszkanie
Istnieje kilka wersji. Najwięcej rozbieżności dotyczy akademików. Różne źródła dość enigmatycznie podają, że te owszem, istnieją, ale nie mają wysokiego standardu, jest ich mało, a w pierwszej kolejności dostają je studenci z biedniejszych rodzin, którzy nie płacą za nie nic. W innych przypadkach koszt to nawet 200 euro. Słyszałam też o wersji takiej, że akademiki w ogóle nie istnieją.
Jeśli nie istnieją, mamy do wyboru prywatne mieszkania w mieście. To zawsze najpopularniejsza opcja wśród studentów Erasmusa. Mieszkanie lub pokój najłatwiej znaleźć przez specjalnie utworzone na tę okoliczność grupy na facebook’u. Rozpiętość cenowa jest ogromna, ale za standardowy pokój we współdzielonym mieszkaniu przyjdzie zapłacić od 250 do 300 euro. Ogłoszenia najczęściej skupiają się w dzielnicach przylegających do linii metra i kolejki lub największych uniwersytetów.

Na rok akademicki 2018/19 warto poszukać na grupie: https://www.facebook.com/groups/Erasmus.Athens/

Na mapie poniżej zobaczyć możecie, w których miejscach najlepiej wynająć pokój ze względu na bezpieczeństwo:

eramus mapa

Finanse
Według informatora Narodowej Agencji Programu Erasmus+, stypendium dla Polaków wyjeżdżających do Grecji wynosić powinno 400 euro miesięcznie. Studenci uprawnieni do otrzymywania lub otrzymujący już stypendium socjalne dostają dodatkowo 200 euro miesięcznie.

Szczęśliwcy, którzy dostają powiększone stypendium, będą mieli nieco ułatwione zadanie. Pozostali będą musieli wzbić się na wyżyny kreatywności, przetrwać bowiem za około 150 euro miesięcznie nie będzie łatwo. Ta kwota wystarczy, jeśli będziesz oszczędzać i nigdzie się nie wybierzesz, a przecież nie o to w wyjeździe na Erasmusa chodzi. Najdroższe w Grecji jest mięso, ryby i owoce morza. Najtańsze z kolei owoce i warzywa. Świetną opcją jest kupowanie większych ilości na targach, które rozkładają się raz w tygodniu w każdej dzielnicy. Ceny na takich targach maleją bliżej godziny 14 (targi funkcjonują do około 15), kiedy handlarze powoli muszą się liczyć ze zwijaniem interesu i przeceniają wszystkie produkty. Jeśli mieszkasz z innymi studentami, warto robić zakupy wspólnie i dzielić się kosztami. Wiele rzeczy okaże się wtedy tańsze.

Słyszałam również o darmowych posiłkach dla studentów, które serwują uniwersyteckie stołówki. Trzy razy dziennie można więc zjeść za darmo na uczelni, to powinno pomóc zaoszczędzić trochę gotówki.

Popularny grecki fast food, czyli souvlaki też nie jest drogi, a za to bardzo łatwo dostępny. Kosztuje przeważnie 2,2 – 2,5 euro.

Kawa to koszt około 2,5 euro, piwo w lokalu podobnie, ale we wszechobecny kioskach to już tylko 1 – 1,5 euro, a nie widziałam jeszcze, żeby policja spisała kogoś za piwo w plenerze. Butelkę wina dostaniecie już za 1,5 euro. Drinki w zależności od lokalu kupicie od 5 do 9 euro.

Najtańsza jest woda. Dlaczego? W Atenach można śmiało pić wodę z kranu. Jest bezpieczna, dostaniecie jej dowolną ilość w każdej restauracji czy kawiarni.

Transport

komunikacja ateny

Ateny są całkiem dobrze skomunikowane. Przez miasto przejeżdżają dwie linie metra i kolejka elektryczna, do tego kilka tramwajów oraz niezliczona ilość autobusów i trolejbusów. W ciągu dnia problemu z dojazdem nie będzie, natomiast nocą już tak – komunikacja nocna jest bardzo uboga. Jedynie z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę metro i tramwaje jeżdżą dłużej, bo do 2:30 w nocy. Na co dzień komunikacja zanika około północy. Funkcjonują tylko cztery całodobowe linie.

Studenci z Unii Europejskiej podróżują na tych samych zasadach, co miejscowi. Przyjeżdżając do Aten na cały semestr warto szybko wyrobić bilet miesięczny. Wyrobisz go w kilku punktach na stacjach metra i kolejki, np. Pireus lub Monastiraki. Bilet ulgowy kosztuje 15 euro i upoważnia do przejazdów wszystkimi rodzajami pojazdów transportu publicznego. Różne są wersje tego, jak wyrobić taką kartę. Sami potrzebowaliśmy tygodnia, żeby dotrzeć do właściwej wersji. Otóż sprawa jest prostsza, niż się początkowo wydawało. W okienku będzie ci potrzebny dowód osobisty lub poszport oraz ważna legitymacja studencka. Pracownik wyrabia imienną kartę na miejscu, nie potrzebujesz zdjęcia, ponieważ jest robione na miejscu. Cały proces zajmuje pięć minut, a bardzo usprawnia przemieszczanie i pozwala zaoszczędzić – bilety jedno- i wieloprzejazdowe są dość drogie.

Podróże
Kwestia pomysłowości. Najbardziej chyba opłaca się podróżować autostopem. Bilety autobusowe są dość kosztowne, wynajem samochodu też opłaca się tylko wtedy, kiedy uda ci się zapełnić wszystkie miejsca i jedziecie w dalszą trasę. Tanio można się dostać na pobliskie małe wysepki, bilety zaczynają się od 8 euro w jedną stronę. Duże wyspy jak Kreta to już spory wydatek, za bilety tam i z powrotem zapłacicie prawie 70 euro.

Zwiedzanie

akropol student
Dobre wieści, drodzy studenci! W tej sprawie Grecja poradziła sobie wyśmienicie. Studenci na podstawie legitymacji studenckiej wchodzą na wszystkie zabytki i do muzeów zupełnie za darmo. Warto z tego udogodnienia skorzystać w kraju kolebki cywilizacji.

Ciekawostki
W Grecji spotkacie się z kulturą sjesty, czyli czasu, w którym wszystko się zatrzymuje, ludzie przerywają pracę, ucinają sobie drzemkę, nie wolno hałasować. W okresie letnim to 2,5 godziny od 1 kwietnia do 30 września oraz 2 godziny w okresie zimowym od 1 października do 31 marca. W czasie letnim: 15:00 – 17:30. W czasie zimowym: 15:30 – 17:30

Z tym wiążą się godziny otwarcia sklepów. Sprawa jest dość skomplikowana, bo w dużej mierze zależy od rejonu, a czasem… od kaprysu właściciela. Pewne jest, że mniejsze sklepy otwarte są od poniedziałku do soboty do 14. Potem często wszystko jest zamykane na czas sjesty i w kilka dni w tygodniu ponownie otwierane po 17:30. Warto sprawdzić jak to wygląda w okolicy, w której będziecie mieszkać. W niedzielę wszystkie sklepy solidanie zamykają swoje drzwi, więc warto zrobić zapasy już w sobotę.

Kto nigdy nie był w Grecji, może przeżyć niemały szok po wejściu do… toalety. W każdej bowiem można natknąć się na tabliczki z uprzejmą prośbą o niewyrzucanie papieru toaletowego do klozetu. Dlaczego lepiej tego nie robić? Greckie rury kanalizacyjne są bardzo cienkie i często się zapychają. Trudno się do tego przyzwyczaić, ale chyba jeszcze trudniej wyobrazić sobie sprzątanie tego, co może się pojawić na powierzchni, jeśli nie zastosujemy się do prośby na tabliczkach.

eramus papier

Grecy to głośny naród. Fakt, że ktoś krzyczy, nie musi oznaczać, że zaczyna się kłótnia. Sąsiedzi krzyczą do siebie z balkonów na powitanie, kierowca krzyczy w głąb autobusu, żeby przekonać ludzi do zrobienia miejsca wsiadającym, przyjaciele krzyczą na swój widok.

Palą wszyscy i wszędzie. Tabliczki z zakazem palenia są w każdym lokalu zapewne dla ozdoby, bo kelnerzy sami przynoszą popielniczki do stolików.

Tekst: Monika Szarek



nk-widget