Bez chwili namysłu i wahania odpowiedź brzmi: Tak. A dlaczego?
Od prawie 22 lat mieszkam na emigracji, (najpierw w USA, obecnie w Niemczech) a od ponad 16-tu, jestem matką dwojga dzieci. Nigdy nie rozważałam kwestii, czy uczyć dzieci języka polskiego czy nie, gdyż, po prostu je uczyłam bo nie wyobrażałam sobie, aby mogło być inaczej.

Zanim jeszcze urodziły się moje dzieci, poznałam wielu rodaków - rodziców, mieszkających w Stanach Zjednoczonych, doskonale mówiących po polsku, którzy jednak nie (na)uczyli potomstwa swojego ojczystego języka. Dzieci te poniekąd były okaleczone, pozbawione tego, co rodzice mogli im ofiarować bez żadnych wyrzeczeń, a co zaowocowało by w przyszłości, w różnych aspektach życia.

Często rodzice, nie znający dobrze języka obowiązującego w kraju, do którego wyemigrowali, mający ograniczone słownictwo, nie znający sloganów czy powiedzonek, mówią do swoich dzieci niemalże jak zaprogramowane komputery, posługujące się jedynie pewną ilością wyuczonych wyrazów, dodatkowo, kalecząc je. Kiedy natomiast dzieci dorastają, zaczynają chodzić do przedszkola, szkoły, ich znajomość danego języka znacznie wzrasta. Rodzice nie nadążają za dziećmi, bo nie opanowały języka obcego w takim stopniu jak one i powoli - już wcześniej organiczny kontakt werbalny - zamiast się rozwijać zatrzymuje się w miejscu. Dorosłym emigrantom trudno jest mówić w języku „obcym" o najskrytszych, intymnych sprawach, takich jak np uczucia czy choroba. Do opisania tych niezwykle delikatnych stanów duszy i ciała potrzebna jest doskonała znajomość słów i ich znaczenie, a tego najczęściej im brakuje. Sytuacja ta, jednak nie musi mieć miejsca, jeśli dziecko, już od najwcześniejszych dni swojego życia, równolegle będzie słyszało i przyswajało sobie obydwa języki; polski i ten drugi, jeden w domu, a drugi poza domem. Rzetelna znajomość języka polskiego zapewni mu świetny konatkt z rodzicami i nie będzie ograniczała wspólnych rozmów.

A co jest powodem tego, że rodzice nie uczą swoich dzieci języka ojczystego? Najczęściej obawa przed tym, że nigdy dobrze nie nauczą się one tego „drugiego" języka i "nie poradzą" sobie. Ażeby im tego nie komplikować, przyzwalają jedynie na naukę tego obowiązującego w danym kraju. Niestety, takie myślenie jest błędne. Badania potwierdzają, że im dziecko młodsze, tym lepiej uczy się języka i to nie jednego, bo posiada naturalny dar przyswajania języków, a jego mózg ma zdolność „przełączania się" między językami. Już niemowlę od pierwszych chwil życia poznaje świat, poprzez swój niezwykle wyczulony słuch i pamięć do słyszanych melodii i dźwięków. Małe dzieci doskonale mogą się uczyć dwóch, a nawet trzech języków równocześnie i to w takim samym stopniu, gdyż ich mózg rozdziela materiał językowy i doskonali wszystkie języki równolegle (tak było w przypadku mojej córki). Dzieci uczą się i przyswajają nowe wyrazy i zasady gramatyczne naturalnie, głównie poprzez zabawę, zupełnie tego nie zauważając, a co ważniejsze, robią to perfekcyjnie. Nauka drugiego języka ma też ogromny wpływ na wszechstronny rozwój dziecka, jego słuch i inteligencję, co spowodowane jest powstawaniem i rozwijaniem się nowych połączeń w korze mózgowej.

Według naukowców dzieci najlepiej uczą się drugiego języka, zaczynając jego naukę nie później niż do 8 roku życia, lecz im wcześniej zaczną się uczyć, tym efekt będzie lepszy. Wtedy drugi i następny język zapamiętywany jest w taki sam sposób jak język ojczysty, czyli w prawej półkuli mózgu.

Jeśli zaczynamy uczyć się języka w późniejszym okresie (np my, rodzice), zapamiętujemy go w sposób mechaniczny, jako logiczne sekwencje słów, obowiązujących zasad i pojęć (np gramatyka), a do „zapamiętywania" używamy półkuli lewej.

Dlatego, rodzice, nie obawiajcie się! Od urodzenia, mówcie do swoich pociech w języku ojczystym, polskim, bo tego „drugiego" języka, bez problemu nauczą się przebywając wśród rówieśników, w przedszkolu, w szkole, czy na placu zabaw. Tak właśnie było w przypadku mojej wspomnianej już córki. Od urodzenia w domu słyszała, a potem mówiła jedynie po polsku, na podwórku po angielsku (mamy to szczęście, że mieszkamy wśród międzynarodowej społeczności), a w przedszkolu i na zajęciach popołudniowych - po niemiecku. W ten sposób świetnie opanowała znajomość wszystkich trzech języków, i bezbłędnie posługuje się nimi do dziś, nadal pogłębiając ich znajomość. Dziś jest już nastolatką i uczęszcza do szkoły amerykańskiej. W zeszłym roku, z lekkim oporem czy sobie poradzi, zaczęła się uczyć hiszpańskiego, który narzucono jej w szkole. Okazało się, iż fakt, że zna już biegle trzy języki był dla niej sprzymierzeńcem, a nauka kolejnego, czwartego, okazała się sukcesem, została liderką w klasie. W tym momencie narzuca się powiedzenie: „im się zna więcej języków obcych tym łatwiej jest się nauczyć kolejnych."

nauka jezyka pl

Innym, ważnym motywatorem nauki przez dzieci języka ojczystego rodziców jest to, że mogą one pogłębiać więzi z rodziną pozostawioną w kraju rodziców, np z dziadkami, wujostwem czy kuzynami. Znam wiele przypadków, kiedy dzieci nie nauczone języka polskiego straciły kontakt lub znacznie go rozluźniły z rodziną zamieszkałą w Polsce. Nie trzeba dodawać, że bardzo niekorzystnie wpływa to na rozwój psychiczny dziecka i wręcz zniechęca do pogłębienia relacji rodzinnych. Dzieci te, pozbawione są właściwego rozwoju emocjonalnego i społecznego, nauki wzajemnych relacji w rodzinie, a w pewien sposób wręcz zatracają swoją tożsamość.

Inaczej sprawa wygląda, kiedy rodzice pochodzą z różnych krajów. W takim przypadku najlepiej jest kiedy dziecko z każdym z rodziców rozmawia w ich własnym języku. W ten sposób, bez problemu będzie mieć świetny kontakt z obojgiem rodziców, jak również bez problemów opanuje oba języki.

Zdarza się również, że rodzice, są drugim pokoleniem emigrantów i doskonale znają obowiązujący w danym kraju język. Niestety, uważają się oni za innych obywateli, już nie Polaków, którzy na dobre zapuścili korzenie w swojej nowej ojczyźnie i nie widzą potrzeby, aby uczyć swoje dzieci języka przodków. A szkoda, gdyż dzieci te mogłyby bez problemów opanować obydwa języki i posiąść coś, co jest wielkim darem i wartością samą w sobie.

Podróżując w tym roku po Kanadzie, odwiedziłam pierwszą osadę emigrantów z Polski, którzy przybyli tam w roku 1858. Byli to głównie Kaszubi, posługujący się swoim własnym językiem. Mile zaskoczył mnie fakt, kiedy dowiedziałam się, iż mer tamtejszego hrabstwa, jest piątym pokoleniem wspomnianych emigrantów i wciąż mówi i czyta w języku Kaszubskim.

Zastanawiając się czy uczyć dzieci języka ojczystego, warto też wspomnieć o dzieciach z cechami ze spectrum autystycznego (AS, HFA, ADHD, OCD, PDD i RAD), które charakteryzują się znacznymi zaburzeniami interakcji społecznych i komunikacji. Dzieci te mimo że, nie do końca prawidłowo się rozwijają, uważane są za bardzo inteligentne i są w stanie nauczyć się różnych rzeczy, należy być jedynie wytrwałym i konsekwentnym w swoim postępowaniu wobec nich. Niektórzy rodzice nie zdają sobie z tego sprawy i nie uczą dziecka swojego ojczystego języka, w obawie, że nie poradzi sobie ono w żadnym języku i będzie jeszcze bardziej pokrzywdzone przez los. Ale tak nie jest, wiem to z doświadczenia. Dzieci ze spectrum autystycznym, tak samo jak dzieci prawidłowo rozwijające się, mają taką samą, wrodzoną zdolność do nauki więcej niż jednego języka. Być może uczą się wolniej, inaczej, ale w rezultacie potrafią biegle władać oboma językami.

Podarujmy naszym dzieciom to, co jest dla nas bardzo ważne, może bezcenne, co utożsamia nas z pozostawioną ojczyzną, rodziną i przyjaciółmi. Kultywujmy język ojczysty, aby nie przepadł gdzieś daleko, a nasze potomstwo aby nie zapomniało gdzie są jego korzenie. Pamiętajmy słowa zapisane w „Rozprawce" Jana Kochanowskiego że "naród żyje, dopóki język jego żyje", oraz te pozostawione przez Mikołaja Reja " iż Polacy nie gęsi, i swój język mają".

Mam nadzieję, że swoją wypowiedzią przekonałam, nieprzekonanych, a tych, którzy uczą dzieci języka ojczystego, tylko pogłębiłam w przekonaniu, że postępują bardzo dobrze, i że ich wysiłek będzie doceniony, a same dzieci, wdzięczne.

Ewa Orłowska

www.poloniacalegoswiata.pl




nk-widget